Apteczne kwiatki 2015, czyli żartobliwe podsumowanie roku

 

Apteczne kwiatki 2015

Apteczne kwiatki 2015

Cześć!

Za nami 2015 rok. Czas podsumowań, refleksji, rozliczeń z tego co wyszło i tego, co jeszcze nam się kiedyś uda:). Z tej okazji, podtrzymując tradycję sprzed roku, podsumuję kolejny rok pracy z Pacjentami. Tym razem będą to nie tylko moje okienkowe smaczki, ale też pożyczone od kolegów z branży, dla urozmaicenia. Post ma charakter całkowicie rozrywkowy, w sam raz do noworocznej kawki i ciasteczka. Nie chcę nim nikogo obrazić, ani urazić. Dzielę się z Wami tym sytuacyjnym komizmem po to, żeby udowodnić, że nie tylko Wy macie problem z pokrętnymi nazwami leków. Z nikogo się też nie naśmiewam, bo wiem, że gdybym sama robiła zakupy w sklepie RTV lub żelaznym, totalnie byłabym nieporadna (jeśli pracujesz w takim miejscu, chętnie poczytam Twoją wersję przekrętów od klientów). Dla tych co nie mieli okazji lub już zapomnieli, przypominam wspomniany wyżej post sprzed roku: http://euceryna.pl/apteczne-kwiatki-2014-zartobliwe-podsumowanie-blogu/ .

Tymczasem, zapraszam na małą dawkę optymizmu, w postaci posta: „Apteczne kwiatki 2015, czyli żartobliwe podsumowanie roku”.

 

(Na początek żarcik o nas)

Miejsce akcji: sklep odzieżowy

Kupujący: magister farmacji

– dzień dobry, czy są jeszcze te spódnice w pipetkę?

 

(moje ulubione suchary o studentach farmacji)
1#

Nakazano studentom nauczenie się książki telefonicznej na pamięć.

Student Politechniki: „po co”?

Student medycyny : „na kiedy?”

A student farmacji milczał … w duchu się cieszył, że na wakacjach nauczył się już  od „A” do „K”.

2#

Idą studenci farmacji deptakiem, znajdują zwiniętą kartkę papieru. Jeden z nich podniósł i rozwija:

A: co to jest?

B: nie wiem… kserujemy????


Z cyklu: DIALOGI

1#

Mąż kupuje żonie Belissę:

[mgr]- na włosy i paznokcie?

[Pacjent] -Nie… żona to łyka.

2#

[Pacjent]-Poproszę domestos.

[mgr]- Słucham?

[Pacjent]- No domestos, do płukania jamy ustnej.

[mgr] –Dentosept…?

3#

[Pacjent]- Poproszę coś na przeziębienie.

[mgr]- Dla kogo ten preparat?

[Pacjent]- Dla dziecka.

[mgr]- W jakim wieku?

[Pacjent]- 20 lat.

4#

[Pacjent]- Pani mi da takie prezerwatywy, żebym miał pewność.

[mgr]- To znaczy jakie?

[Pacjent]- To znaczy takie, żebym za rok tu nie przychodził do pani po pampersy.

5#

[Pacjent] – A co to, dziś Pani Magister nie stoi tylko siedzi???

[mgr] – A tak jakoś, upały to stopy puchną,  nogi bolą, żylaki się odzywają…

[Pacjent] – A widzi pani, jakby się pani za młodu uczyła, to by pani miała pracę siedzącą, a tak…

6#

[Pacjent] – Poproszę syrop na kaszel dla dziecka

[mgr] -Chemiczny czy może homeopatyczny?

[Pacjent] – ooo za homeopatyczne czary-mary-hokus-pokus dziękuję. Wystarczy mi, że żona uczy się gotować… 😛

7#

[Pacjent, niepełnoletni, „podejrzany”] – Poproszę Thiocodin.

[mgr] – Niestety, skończył się.

[Pacjent] – To może jest Acodin?

[mgr] – Jest, ale tylko w syropie, podać?

[Pacjent] – Aaaa nieee, aż tak bardzo nie kaszlę….

Z cyklu: ZAMÓWIENIA

  • „Melisana nosferatu” (Melisana Klosterfrau)
  • „Bukszpan” (Buscopan)
  • „Poproszę maść z diabelskiego nasienia” (z diabelskiego pazura)
  • „Plaster na fitolizynie” (plaster na flizelinie, Fitolizyna to pasta moczopędna stosowana w kamicy moczowej)
  • „Maść z czarciego łajna” (z czarciego pazura)
  • „Krem z jaja” (krem z firmy Ziaja)
  • „Poproszę Sidolux” (Sudocrem)
  • „Poproszę tabletki, takie okrągłe, białe w kartonikowym prostokątnym opakowaniu” (klasyka gatunku :D)
  • „Proszę czopki na zaparcia… takie nitroglicerynowe” (czopki glicerynowe)
  • „Próbkę kału poproszę” (pojemnik na kał)
  • „Takie kapsułki do oczu, które łykam”
  • „Poproszę szerszeń” (żeń-szeń)
  • „Syrop śledziowy”, „Syrop prowansalski” (syrop prawoślazowy)
  • „Poproszę tabletki lateksowe” (Tabulettae laxantes)
  • „Febrax” (Fervex)
  • „Posiedzisan” (Posterisan na hemoroidy)
  • „Grypak” (Gripex)
  • „Olej z wisielca” (olej z wiesiołka)
  • „Dodupak” (Duphalac)
  • „Klej do protez Corega tabs”

Z cyklu: HITY

  • Pokazanie owada (wesz, pchła, kleszcz) złapanego w chusteczkę i poproszenie o „coś na TO”.
  • Wyjmowanie sztucznej szczęki i omawianie problemów z gatunku „Protefix i spółka”.
  • Na pytanie farmaceuty jaki Pacjent ma katar (wodnisty czy ropny), smarknięcie w chusteczkę i pokazanie.
  • „Poproszę L-karnitynę, ooo takie duże kapsułki to ja nie połknę, to niech mi pani listek da.”
  • „Poproszę test ciążowy, kwas foliowy, chusteczki i Durexy 12-pak” (zestaw mocy, ciekawe w jakiej kolejności zostało to użyte :D)
  • Przychodzi pacjent, mężczyzna, na oko 35 -latek: „Poproszę tabletki przeciwciążowe”. Jak powiedziałam, że nie bardzo rozumiem, usłyszałam: „Noooo te takie reklamowane ostatnio, wie Pani, noooo ten…tegoooo…noooo…jak się za wcześnie….tzn. za późno…noooo nie wiem, jak to Pani wytłumaczyć”(ellaOne).

Trzeba mieć zdrowie, żeby pracować w aptece ;D!

Miłego, wesołego dnia, E*

 

 

20 komentarz

  1. Przygoda Yvette napisał(a):

    Uwielbiam te kwiatki 🙂 Jako pracownik rejestracji w poradni stomatologicznej łączę się w bólu oglądania protez 😀

  2. dakina napisał(a):

    świetne! uśmiałam się ! a myślałam, że praca farmaceuty taka bardziej monotonna jest:)))Pozdrawiam noworocznie!

    • euceryna napisał(a):

      Wiem, to szok dla społeczeństwa:)! Farmaceuta nie ma monotonnej pracy, za to ma spore poczucie humoru. Dziękuję, dużo zdrowia w Nowym Roku 🙂

  3. Agnieszka napisał(a):

    Popłakałam się ze śmiechu :)) Ile ludzi tyle teorii. Czasem trzeba się sporo nagłowić jednak ma to swój urok.
    Pozdrawiam 🙂

    • euceryna napisał(a):

      Nie zna, i całe szczęście:>!Inaczej moja praca byłaby nudna, monotonna i mechaniczna. A tak – tyle dobrych emocji 😛

  4. sheryll napisał(a):

    Dodam swoje:
    Pacjent:poproszę coś na palenie?
    Mgr: tabletki, plastry, gumy?
    Pacjent: nie wiem…na palenie ma być
    Mgr: może tabletki…
    Pacjent:a pomogą? Bo tak mnie pali o tutaj (wskazanie na przełyk)

  5. emgie napisał(a):

    No to ja z branży kosmetycznej slyszalam takie kwiatki: ” jest może szampon Nivea for men dla kobiet?”
    Albo „lolelal” czyli L’Oréal.
    Kobieta z 70lat: Niee ja to chyba nie mam skóry dojrzalej.
    Pani która nie mogla wypowiedzieć toaletowa: ” gdzie znajdę kostkę to..toa… Do kibla”

  6. i-apteka napisał(a):

    Jakiś czas temu byłam w aptece po leki. Miałam anginę, a pani lekarz zapisała mi m.in. Strepsils Junior – podobno lepiej działa nawet na dorosłych niż zwykły. Aptekarka do mnie ile lat ma dziecko, to jej tłumaczę, że to nie dla dziecka, a dla mnie. A ta na to na caaaałą aptekę: „TO PANI JEST W CIĄŻY??”. Wyjaśnienia nie pomogły. Poszłam do innej apteki 😉

    • euceryna napisał(a):

      Strepsils junior to to samo co Strepsils truskawkowy, oba bez cukru, więc może to był powód przepisania przez Panią Dr. O innych powodach mogę się jedynie domyślać. Natomiast zachowanie farmaceuty bardzo nieprofesjonalne, przykro mi.

  7. Kama napisał(a):

    Uśmiałam się 🙂 widzę, że nie tylko nam jest dane oglądanie „efeków” kaszlu.
    Co więcej pacjent kiedyś na oddziale pulmonologicznyn podczas wizyty chciał się pochwalić swoimi plwocinami zebranymi w litrowym słoiku..dobrze, że nie mnie trafiła się ta wizyta 🙂

Dodaj komentarz