Domowe sposoby na przeziębienie

 

Domowe sposoby na przeziębienie

Domowe sposoby na przeziębienie

Cześć!

Idzie zima! Nie, nie żartuję! Sądząc po zachorowalności pacjentów, jest źle. Codziennie mnóstwo recept na antybiotyki, środki na gorączkę, stany zapalne i katary. Nie mówiąc o sprzedaży odręcznej, gdzie królują mieszanki do walki z przeziębieniem w saszetkach. Bo to tak szybko stawia na nogi i pozwala przeżyć dzień, niejednokrotnie spędzony w pracy, mimo choroby. Ale czy to prawidłowy i bezpieczny sposób walki z zaziębieniem?

Wielu pacjentów nie może sięgnąć po środki z kwasem acetylosalicylowym. Aspiryna bowiem może poważnie zaszkodzić żołądkowi i dwunastnicy, bo nasila chorobę wrzodową. Nie mogą jej stosować kobiety w ciąży (grozi to rozszczepem podniebienia, wadą serca i małą masą urodzeniową noworodka). Nie wolno jej stosować u osób poniżej 16-go roku życia, gdyż może prowadzić to do zespołu Reye’a. Częstym zaburzeniem po aspirynie są nieprawidłowości w krzepnięciu, gdyż dochodzi do nadmiernego rozrzedzenia krwi.

Aspirynę znajdziemy w : Aspirin, Etopiryna Max, Gripblocker, Polocard, Polopiryna, Alka-Prim, Alka-Seltzer.

Z kolei często występująca w „mieszankach na przeziębienie” pseudoefedryna czy fenylefryna zaburza pracę serca, podnosi ciśnienie, może doprowadzić do drgawek czy udaru mózgu.

Pseudoefedrynę znajdziemy w : Apselan, Cirrus, Gripex, Grypolek, Ibuprom zatoki, Metafen zatoki, Modafen, Nurofen zatoki, Sudafed, Tabcin, Aspirin complex.

Fenylefrynę znajdziemy w : Theraflu, Polopiryna complex, Gripex Hot Active, Coldrex Max Grip, Febrisan, Viscks SymptoMed Complete, Apap Przeziębienie, Choligrip..

Czym zatem się ratować, żeby przetrwać dzień? Jak się leczyć bezpiecznie?  Jaka jest na to odpowiedź? Domowe sposoby na przeziębienie! Znane i stosowane od lat. Zebrałam kilka ciekawych przepisów, myślę, że warto do nich zajrzeć. Z własnego doświadczenia mogę je polecić. Już dawno zrezygnowałam z „saszetek mocy”. Nie dlatego, że są złe. Ze zdrowotnego punktu widzenia mogłabym się nimi kurować, szybko i skutecznie, ale zwyczajnie po prostu mi nie smakują! I nie chodzi o reakcję typu: ”fuj, jakie to  niedobre”, ale realne ryzyko zwymiotowania, niestety :/. Ale do rzeczy.

Domowe sposoby na przeziębienie

Czosnek

Najpopularniejszym preparatem przygotowywanym w warunkach domowych jest syrop z czosnku. Miażdży się kilka ząbków, a do powstałej papki wyciska się sok z 2 cytryn, całość zalewa schłodzoną wodą. Po kilku dniach w ciemnej butelce syrop jest gotowy do picia. Inną wariacją na ten temat jest mieszanka mleka, masła, czosnku i miodu. Całość należy rozmieszać na ciepło i wypić tuż po przygotowaniu.

 

Domowe sposoby na przeziębienie - cebula i siemię lniane

Domowe sposoby na przeziębienie – cebula i siemię lniane

Cebula

Innym sprawdzonym sposobem jest syrop z cebuli, zabójczy dla bakterii. Działa wykrztuśnie i zmniejsza wydzielanie śluzu. Pokrojone plastry cebuli przekłada się miodem lub cukrem. Można pomiędzy te warstwy dodać pokrojone ząbki czosnku. Całość odstawia się na kilka godzin w ciepłe miejsce.

Zioła

Dla sceptyków cebulowo-czosnkowych „matka natura” proponuje napar z mięty pieprzowej lub tymianku. Działa on wykrztuśnie, antybakteryjnie, obniża gorączkę. Łyżeczkę sypkich ziół zalewa się wrzątkiem bezpośrednio przed wypiciem.

Gdy dokucza nam chrypka i ból gardła niezbędne jest działanie nawilżające, odkażające i powlekające. Dobrym sposobem są płukanki z szałwii i rumianku. Zioła zalewa się wrzątkiem i zostawia na 15 minut.

Aby załagodzić drapanie warto pić napar z siemienia lnianego na ciepło, zwłaszcza przed snem. Mikstura ta nawilża i powleka podrażnioną śluzówkę

Świetne efekty w sprawach gardłowych daje syrop z szyszek sosny. Zielone szyszki zbiera się wiosną, czyści na sucho, bez płukania, zasypuje cukrem, po 2 miesiącach zlewa gotowy syrop do butelek. Dorosłe osoby mogą dodać do niego odrobinę alkoholu w celach rozgrzewających i konserwujących. Jednak uwaga- nie wolno zbierać szyszek bez uprzedniej konsultacji z lokalnym leśniczym (chyba, że mamy prywatny las sosnowy na swojej posesji).

Dobre efekty daje też napar napotny. Do jego sporządzenia niezbędny jest czarny bez, lipa i rumianek. Zioła zalewa się wrzątkiem, po lekkim ostudzeniu można dodać miód, cytrynę, goździki, starty na świeżo imbir. Całość zaparza się 15 minut, odcedza i pije na ciepło.

Domowe sposoby na przeziębienie - napar z mięty

Domowe sposoby na przeziębienie – napar z mięty

Warzywa

Ciekawym przepisem jest pokrojenie buraka ćwikłowego i zasypanie go cukrem. Powstały syrop na gardło już po 1 dniu sok nadaje się do spożycia.

Innym sposobem na problemy z gardłem są okłady z liści kapusty na szyję (umyte liście zanurza się w ciepłej wodzie, przykłada na szyje i owija szalikiem). W podobny sposób można także użyć ugotowanych ziemniaków owiniętych w gazę. Przykłada się taki okład na 20 minut.

Warzywem, o którym warto pamiętać w walce z przeziębieniem jest chrzan. Podobnie jak z innymi warzywami kroimy korzeń na cienkie plastry, zasypujemy warstwowo cukrem, odstawiamy na kilka godzin. Łagodzi on zapalenie gardła i krtani.

Alkohole

W leczeniu przeziębienia nie można zapomnieć o nalewce bursztynowej. Nieoszlifowane kamyczki lub sam pył zalewa się spirytusem i odczekuje kilka dni. Można powstałą nalewkę pić lub nacierać nią stopy, plecy i piersi.

Innym alkoholowym preparatem jest herbata ze śliwowicą, bądź destylatem z jabłek w stosunku 60:40. Popularny jest on zwłaszcza na Podhalu, zaleca się spożywanie przed snem.

Warto też podgrzać piwo ciemne, niefiltrowane, z minimalną ilością chemii, z utartym korzeniem chrzanu i syropem z sosny. Po 48 h odcedzamy i pijemy na ciepło.

Inne sposoby na grypę i przeziębienie

Okłady

W przypadku gdy dokucza nam gorączka warto zastosować okłady zimne na czoło i kark przez 15 minut. Kompres może być ze zmoczonego ręcznika lub torebki foliowej z lodem owiniętej ręcznikiem. Dobrym sposobem na problemy z gardłem jest z kolei „kompres kamforowy”. Należy natrzeć szyję kremem lub oliwką, a następnie wetrzeć w skórę olejek kamforowy, całość owija się szalikiem. Ma to działanie inhalujące i rozgrzewające.

Kąpiele

Jeśli chodzi o walkę z gorączką to nie można zapomnieć o ochładzających kąpielach. Stosuje się je przed snem przez 10-15 minut w temperaturze tylko o 2 o C niższej od ciepłoty ciała. Gdy gorączka spadnie warto powrócić do kąpieli rozgrzewających. Do wody cieplejszej niż normalnie używamy dodajemy 5 kropli olejku miętowego, sosnowego lub eukaliptusowego. Po kwadransie należy położyć się do łóżka i wygrzewać.

Inhalacje

Aromaterapię można stosować także w postaci inhalacji. Do miski z gorącą wodą dodajemy kilka kropel olejku eterycznego, okrywamy głowę ręcznikiem i pochylając się nad miską głęboko i powoli oddychamy nosem i ustami. Częstym objawem przeziębienia jest także męczący ból głowy. Można z nim walczyć poprzez wcieranie kropel olejku eukaliptusowego, rozmarynowego, miętowego lub geraniowego w skronie, poprzez delikatny masaż czoła i skroni, pomocniczo działa też opaska wełniana na oczy.

Masaż

Gdy dokucza nam suchy kaszel warto spróbować masaży rozgrzewających. Pod wpływem ciepła oskrzela zwiększają funkcję wydzielniczą, powstaje śluz, który usuwany jest za pomocą kaszlu mokrego. Prowadzi to do oczyszczenia dróg oddechowych.

Sól fizjologiczna/sól kuchenna

Do starych metod walki z problemami gardła należą płukanki roztworem soli kuchennej (łyżeczka soli na szklankę ciepłej wody, 4 razy dziennie).

Z kolei w katarze warto płukać nos roztworem soli fizjologicznej. Jeśli wlewanie sobie płynu do nosa uważamy za zbyt „brutalne”, wystarczą inhalacje za pomocą inhalatora. Można je przeprowadzać kilka razy dziennie, czystą solą fizjologiczna lub z dodatkiem kilku kropel olejku eterycznego.

 

Domowe sposoby na przeziębienie - cytryna i miód

Domowe sposoby na przeziębienie – cytryna i miód

 

Bańki

Pisząc o walce z przeziębieniem nie można zapomnieć metody z wykorzystaniem baniek, czy to szklanych tradycyjnych, czy też nowoczesnych gumowych, spopularyzowanych przez masażystów. Postawiona bańka zasysa ciało, naczynia krwionośne ulegają silnemu poszerzeniu, pobudza to do działania układ odpornościowy, zwiększa ukrwienie i rozluźnia mięśnie, co jest korzystne w uporczywym kaszlu. Po takim zabiegu 2-3 dni nie należy wychodzić z łóżka, żeby nie wychłodzić podrażnionych miejsc. Bańki układa się na plecach pod łopatkami i/lub wzdłuż kręgosłupa na 15-20 minut.

Rosół

Na ogólne objawy rewelacyjnie sprawdza się rosół z kury. Możliwe jest to dzięki zawartym w zupie związkom przeciwzapalnym, przeciwbólowym, antywirusowym i antybakteryjnym. Dodane do niego marchewka, seler, pietruszka, czosnek i ostre przyprawy potrafią zdziałać cuda.

Dieta/tryb życia

Gdy tylko czujesz sezonowe osłabienie wdroż pewne profilaktyczne zmiany. Unikaj papierosów, słodyczy, kawy i mocnej herbaty. W pracy postaraj się nie tylko o ogrzanie pomieszczenia, ale i o jego nawilżenie, natomiast w sypialni utrzymuj temperaturę 18 st. C. Każde z tych pomieszczeń powinno być systematycznie wietrzone.

Zadbaj też o ruch fizyczny. Regularny i na powietrzu, nawet jeśli będzie to tylko spacer, zdziała cuda. Nie przegrzewaj się ani nie marznij. Stosuj codziennie wieczorny, ciepły prysznic, a herbatę okrasz cytryną, startym imbirem, pigwą i miodem.

Nie zapomnij też o zdrowych, pełnowartościowych posiłkach, jajkach, rybach, mięsie, warzywach, pieczywie razowym, kaszach, ziarnach, zdrowych olejach.

W miarę możliwości wysypiaj się, to najlepszy sposób na regenerację organizmu.

Coroczna fala grypy i przeziębień udowadnia, że wciąż za słabo dbamy o profilaktykę. Zapominamy co to tran, witamina C, witamina D, hartowanie na świeżym powietrzu. Nie zdajemy sobie sprawy, jak ważna dla odporności organizmu jest prawidłowa dieta na co dzień i dbałość o formę fizyczną. Wszystko to powoduje, że co sezon zachorowalność jest alarmująca. Jeśli nie uda nam się obronić przed infekcjami, pamiętajmy, że są inne sposoby niż paracetamol, aspiryna i mieszanki chemicznych substancji w saszetkach tak szeroko rozreklamowane w mediach. Są metody znane od pokoleń, naturalne, zdrowe, tradycyjne i bezpieczne. W trosce o własne zdrowie warto się z nimi zapoznać.

Dużo zdrowia życzę, buziaki, E*

19 komentarz

  1. JuStyś napisał(a):

    Ja od siebie mogę dodać jeszcze do listy sodę oczyszczoną 🙂 na bolące gardło – ciepłe mleko, trochę masła, trochę miodu i mała łyżeczka sody 🙂

    • euceryna napisał(a):

      Popieram wszystko do walki z przeziębieniem co z miodem, mlekiem i tłuszczem . Nawiasem mówiąc, zapomniałam w poście o smalcu z borsuka:)! Natura kontra chemia, czyżby 1:0? Pozdrawiam, E*

  2. andy napisał(a):

    A mnie pani w aptece powiedziała że siemię lniane zalane gorącą wodą lub mlekiem staje się toksyczne. I że tylko na zimno. Jak to jest? Pozdr

    • euceryna napisał(a):

      Z siemieniem lnianym jest tak, że faktycznie zawiera związki cyjanogenne (czyli biorące udział w syntezie kwasu cyjanowodorowego). Do aktywacji tego procesu niezbędne jest pewne białko, które podlega dezaktywacji pod wpływem wrzątku lub gorącej wody. Zatem zalewanie wrzątkiem uważam za poprawne. Dieta Dr Budwig zaleca dodatkowo spożywanie dużej ilości warzyw w celu ochrony przed cyjanogenezą.
      Jeśli chodzi o jakiekolwiek ograniczenia w związku z siemieniem to mam 2. Po pierwsze zawsze kupuję siemię tylko w aptece lub w sklepie ze zdrową żywnością z bioplantacji. Mam wtedy względną pewność, że nie piję promieniotwóczego roztworu spod autostrady. A po drugie po 3-4 tygodniach codziennego picia lnu warto zrobić sobie kilka dni przerwy, żeby jelita „odpoczęły”. Pozdrawiam, E*

  3. Bobster napisał(a):

    Ja z przeziębieniami nie mam problemu – odkąd skończyłem z chemią i lekarzami, przeziębienia mam krótsze, słabsze w objawach i… same się leczą;) Po to człowiek został wyposażony w układ immunologiczny – wyręczany chemią tylko się osłabia. Większość ludzi nie wie, że gorączka jest stanem potrzebnym w procesie zdrowienia. Szkoda, że dzisiejsza medycyna jest wychowana przez koncerny chemiczne i ze wsząd słychać głosy które na wszystko każą Ci coś brać. Głosu matki natury prawie nikt nie słucha, a ona ma odpowiedzi na wszystko.

    • euceryna napisał(a):

      Nie bez powodu należy ufać medycynie naturalnej! Ta ma kilka tysięcy lat doświadczeń. A medycyna konwencjonalna – kilkaset:>. Pozdrawiam, E*

    • euceryna napisał(a):

      Drogi Bomberze, oczywiście że uczono. To wiedza podstawowa. Uczono też, że wirusy po dostaniu się do organizmu sieją spustoszenie, czego konsekwencją jest ogólne osłabienie i spadek odporności, na bakterie właśnie, których jest wszędzie niemało. O wirusach mówi się, że są to „wrota dla bakterii”. Z tego powodu lekarze przepisują antybiotyki (leki przeciwbakteryjne) do walki z przeziębieniem i grypą. W celu zapobiegania wtórnym bakteryjnym infekcjom. A akurat miód i czosnek mają udowodnione właściwości przeciwwirusowe, więc to nie placebo! Pozdrawiam serdecznie.

    • euceryna napisał(a):

      W diecie dziecka można wprowadzić buraka od 7-go miesiąca, cebulę od 9-tego. Przy czym opisany tu syrop z cebuli jest na tyle stężony, że podałabym dopiero kilkulatkowi (od 2, a najlepiej 3-go roku życia, jak większość syropów bez recepty).

      pozdrawiam, E*

  4. Natalia napisał(a):

    Napar z miety na przeziębienie? Bzdura. Ale tak to jest u farmaceutow, znaja 10 ziol na krzyż i to tylko z nazwy… Napar z lnu? Chyba macerat, bo naparem to dostarczymy sobie cyjankow przede wszystkim… Pacjent z chorobą wrzodowa i moze wyjsc nieciekawie. Zawiodlam sie na tresci bloga ogólnie wydawal sie bardziej fachowy ba pierwszy rzut oka.

    • euceryna napisał(a):

      Co do mięty, owszem nie jest to typowe zioło na przeziębienie. Niemniej w czasie choroby dochodzi zwykle do utraty apetytu, nieżytów żołądka i jelit ( pod wpływem przyjmowanych leków przeciwgorączkowych, przeciwbólowych i antybiotyków) i wtedy właśnie mięta łagodzi te dodatkowe objawy. Natomiast co do tematu siemienia lnianego (dla przypomnienia, ogólnikowo mówiąc napar to zalewanie wrzątkiem, a macerat to wyciąg wodny przygotowywany na zimno), poniekąd ma Pani rację. Dobre efekty daje macerat, tylko że wtedy uwalnia się niewielka ilość śluzów, a niektórym pacjentom bardzo na nich zależy, więc wolą zalewać wrzątkiem. O zalewaniu nasion lnu wrzątkiem pisałam w jednym z wcześniejszych komentarzy. Wrzątek unieczynnia białko, odpowiedzialne za cyjanogenezę. Jeśli już dojdzie do tego procesu, ilość cyjanków jest znikoma. Dziękuję za konstruktywne uwagi. Mimo wszystko zachęcam do lektury. Pozdrawiam, E*

  5. Kuba napisał(a):

    A jak mam w domu nebulizator, to w jakiś konstruktywny sposób mogę go wykorzystać w profilaktyce i późniejszym leczeniu? Pozdrawiam, Kuba.

    • euceryna napisał(a):

      Jeśli chodzi o profilaktykę to oczywiście polecam inhalację solą fizjologiczną, ampułkami po 5-10ml. Dobrze oczyszcza to górne drogi oddechowe i ułatwia oddychanie. Natomiast w czasie infekcji wystarczy, że do takiej soli dolejemy kilka kropel olejku sosnowego, eukaliptusowego czy pichtowego. Załagodzą one objawy przeziębienia. Zasada jest jedna, im młodszy pacjent tym mniej kropelek olejku, maluchom wystarczą dosłownie 2-3. Istnieją też w sprzedaży mgiełki solankowe jodowo-bromowe. Mają one działanie nawilżające, oczyszczające, wzbogacają one powietrze w minerały i jonizuja go ujemnie, co ma pozytywny wpływ na nasze zdrowie. Można je stosować z inhalatorami lub nawilżaczami powietrza. Pozdrawiam.

  6. koko napisał(a):

    Ja i mój mąż od 4 lat nie chorujemy, 4 lata temu przeszliśmy z mężem bardzo ostrą grypę potem przerzuciliśmy się na zdrowy tryb życia, bieganie w zimie przy – 18 C i zdrowa żywność:D rezygnacja z mięsa;) 4 lata bez jakiejkolwiek nawet lekkiej grypy a wcześniej przynajmniej te 2 razy w roku coś się łapało:D cud? uodparniająca ciężka grypa? czy może zmiana stylu życia? No sami się zastanawiamy:) Nawet chorujący znajomi czy rodzina w ogóle nas nie zarażają więc dziwimy się o co chodzi:D a i dodam że czosnek to się często u nas je:D taki nasz przysmak :D:D

  7. Beth napisał(a):

    a ja dorzucę swój sposób na chore gardło:
    płukanka: na pół szklanki ciepłej przegotowanej wody: łyżka sody oczyszczonej; kilka kropel jodyny i 2-3 łyżki wody utlenionej – ten przepis dostałam od młodej lekarki, której jeszcze się chce i nie traktuje pacjenta jak kolejnego numerka…
    Pozdrawiam 🙂

Dodaj komentarz