Filtry przeciwsłoneczne – stosować czy nie? Ryzyko oparzeń słonecznych i fotoalergie

Filtry przeciwsłoneczne - stosować czy nie?

Filtry przeciwsłoneczne – stosować czy nie?

Witaj:)
Wiosna ruszyła na dobre, a wraz z nią w aptece pojawiają się pytania o kremy do twarzy z filtrem. Wydawałoby się, że w tym temacie wiemy już wszystko. Co roku pojawiają się nowe kampanie w mediach na temat kontroli znamion i ryzyka nowotworów skóry. A jak do tematu podchodzą specjaliści? Dermatolodzy straszą czerniakiem, a kosmetolodzy promują walkę z fotostarzeniem się skóry ( w końcu każda z nas pragnie być piękna, młoda i zdrowa:) ).

Farmaceuci natomiast upatrują w stosowaniu kremów z filtrami zniwelowanie problemu fotouczuleń polekowych prowadzących do zmian pigmentacyjnych skóry. Każdego dnia przyjmujemy różne leki, suplementy diety i zioła. Często nie zdajemy sobie sprawy, jak po ich zażyciu szkodliwa może być ekspozycja skóry na słońce. Istnieje cały szereg substancji fotouczulających. Większość z nich zażywamy na co dzień i nie są nam obce. Niektóre nazwy są jednak rodem z filmów science-fiction.
Ale spokojnie – przyjrzyjmy się lekom, które zażywamy, zobaczmy co kryją w swoim składzie nasze „tabletki na ból głowy” czy „lek na depresję”, sprawdźmy czy nie należą one do grupy ryzyka. Może to przekona nas ostatecznie do stosowania kremów ochronnych.

Substancje chemiczne o podwyższonym ryzyku fotouczulenia:

• Leki antykoncepcyjne i te stosowane w hormonalnej terapii zastępczej zawierające estrogeny
• Antybiotyki (doksycyklina- Doxyratio M, Doxycyclinum, fluorochinolony-Tarivid, Levoxa, Xyvelam)
• Zioła (Dziurawiec-zawiera fotouczulającą substancję hiperycynę, Nagietek lekarski, Arcydzięgiel, Bergamotka)
• Niesterydowe leki przeciwzapalne (ibuprofen-Ibum, Ibuprom, Nurofen, ketoprofen-Ketonal, Bi-profenid , naproksen-Pabi-Naproxen, Naproxen, Apo-Napro)
• Diuretyki (Furosemid, Hydrochlorotiazyd)
• Leki na cholesterol (fibraty- Fenardin, Fenoratio, Grofibrat, Lipanthyl)
• Leki przeciwłuszczycowe (Psoraleny)
• Leki przeciwgrzybicze (itrakonazol-Itrax, Orungal, Trioxal)
• Leki przeciwcukrzycowe (Diabetol)
• Leki psychiatryczne (Promazin)
• Leki nasercowe (diltiazem- Diltiazem, Dilzem, Oxycardil, amiodaron- Opacorden)
• Retinoidy (izotretynoina- Axotret, Isoderm, Isotek, Izoziaja, Tretinex)
• Leki przeciwalergiczne (hydroksyzyna- Atarax, Hydroxyzinum, difenhydramina- Apap Noc, cyproheptadyna- Peritol, prometazyna- Diphergan, Polfergan)

Pacjentom stosującym fotouczulające leki zalecam stosowanie ochronnych kosmetyków oraz suplementację witaminy D (dawkę należy skonsultować z lekarzem prowadzącym). Powszechność substancji fotouczulających powinna skłonić nas do stosowania ochrony przeciwsłonecznej. Ale uwaga – kremy z filtrem nie są dla każdego! Osobom ze zdiagnozowanym niedoborem witaminy D, a także przy wielu innych schorzeniach preparaty tego typu są przeciwwskazane, gdyż uniemożliwiają one syntezę witaminy D w organizmie pod wpływem promieniowania słonecznego.

A jaki krem wybrać, gdy już jest to wskazane? Opinie o tego typu preparatach nie są z reguły pozytywne. Kremy z filtrami są zbyt tłuste na lato, za ciężkie, makijaż się nie trzyma lub w ogóle jest niemożliwy, pory skóry ulegają zatkaniu, co prowadzi do wyprysków i zapaleń. Ale czy tak jest naprawdę? Czy faktycznie na rynku brak jest perełek, które zmierzą się z tymi argumentami?

Postanowiłam to sprawdzić (należę do osób „zmuszonych” do stosowania tych kosmetyków, więc mam już w tym temacie spore doświadczenie), a efekty mojego dochodzenia i recenzję wybranych preparatów znajdziecie tutaj: http://euceryna.pl/krem-filtrem-istnieje-ideal/. Zapraszam 🙂 .

A co robić, żeby nie dochodziło do poparzeń:

  • stosujmy kremy z filtrem (jeśli nie mamy przeciwwskazań), w Polsce w zupełności wystarczy taki z 20-30 SPF, ochroni przed poparzeniem, a nie stanowi 100% zasłony przed słońcem
  • suplementujmy beta karoten, jedzmy marchewkę (o ile nie mamy za dużo witaminy A) i czerwone warzywa, pijmy soki zawierające te składniki (wpływają one na koloryt skóry, staje się ona „opalona” bez słońca, a ciemniejsza jest odporniejsza na oparzenia)
  • unikajmy przebywania na słońcu w godzinach 11-14.00
  • nośmy nakrycie głowy i okulary przeciwsłoneczne, najlepiej  polaryzacyjne
  • osobom starszym polecam zasłanianie ciała cienkimi, przewiewnymi i naturalnymi materiałami, np. lnem
  • nie stosujmy przyspieszaczy opalania
Filtry przeciwsłoneczne - stosować czy nie? Ryzyko oparzeń słonecznych i fotoalergie- Kremy z filtrem La Roche- Posay Anthelios XL, Iwostin Solecrin

Filtry przeciwsłoneczne – stosować czy nie? Ryzyko oparzeń słonecznych i fotoalergie- Kremy z filtrem La Roche- Posay Anthelios XL, Iwostin Solecrin

Leczenie oparzeń słonecznych:

  • jeśli właśnie zażyliśmy słonecznej kąpieli (świadomie lub zupełnie niechcący), warto po powrocie wziąć chłodny, ale nie zimny prysznic i natrzeć (delikatnie naklepać) zaczerwienione ciało zwykłym kremem z pantenolem (są lepsze niż pianka, która jak „zgaśnie”, to spływa, a krem dobrze powleka i na długo) lub witaminą A, np. Alantan, Bepanthen, Dermopanten, maść z witaminą A lub A i E
  • na zaczerwienioną i piekącą skórę tuż po opalaniu sprawdzą się też kosmetyki posłoneczne, polecam zwłaszcza dermokosmetyki, gdyż mniejsze ryzyko dodatkowych podrażnień, np: La Roche- Posay Posthelios, Eucerin krem-żel po opalaniu, Iwostin Solecrin,  a także Ziaja żel chłodzący po opalaniu (mój ulubiony) – warto takie kosmetyki trzymać w lodówce i stosować na chłodno (zawierają one w składzie nie tylko pantenol czy alantoinę, ale witaminy, kwasy omega 3, kompleksy wapnia, substancje przeciwświądowe – prawdziwa kojąca bomba składników)
  • świetne efekty na świeżo „upalonej” skórze osiąga okład z chłodnej, tłustej śmietany (podobno koi pieczenie i zapobiega schodzeniu skóry, niestety zawsze jak sobie o tym przypomnę, jest już za późno :))
  • można też zastosować żele chłodzące lub te zawierające gojący i kojący aloes, np.: Aloe vera żel, Termcool
  • na rany czy otarcia, na skórę, która zaczęła schodzić, sprawdzi się Scaldex, Solcoseryl, Alantandermline z witaminą F, Hydrosil żel na oparzenia, Curiosin.

Post: „Filtry przeciwsłoneczne – stosować czy nie? Ryzyko oparzeń słonecznych i fotoalergie” za nami. A jakie jest Wasze zdanie na ten temat? Stosujecie kosmetyki przeciwsłoneczne, czy nie? Przekonują Was powyższe argumenty za czy przeciw? Jakie są Wasze sposoby na unikanie oparzeń?  Lubicie się w ogóle opalać? Ciekawią mnie Wasze opinie.

Miłego dnia, pozdrawiam Euceryna *

4 komentarz

  1. negatio napisał(a):

    z tego względu, że mam bardzo duży niedobór witaminy D nie używam żadnych filtrów (ponoć 80% Polaków ma niedobór). a ponadto, filtry zwiększają ryzyko powstania raka, występowanie osteoporozy, powodują problemy hormonalne (i ogólnie problemy tarczycowe), egzemy (jako efekt fotouczulenia). według najnowszych badań przeprowadzonych w Wielkiej Brytanii (tutaj przekopiuję) do toksycznych i rakotwórczych należą substancje:
    – Butyl Methoxydibenzoylmethane (BMDM),
    – Ethylhexyl Methoxycinamate (EHMC),
    – Isoamyl Methoxycinamate (IMC)

    są jednak takie przypadki – jak wypad w góry, kiedy trzeba użyć odpowiedniej ochrony, bo o oparzenie nie trudno 😛 ale filtr 20 spokojnie wystarczy.

    moim zdaniem światło słoneczne jest jak najbardziej zbawienne, ale też nie należy z nim przesadzać, szczególnie w godzinach południowych 🙂

  2. emka napisał(a):

    Używam kosmetyków z filtrem od wczesnej wiosny – zwłaszcza kremów na twarz – bo pierwsze promienie słońca powodują u mnie alergię i wyglądam na twarzy jakbym się poparzyła.
    Co do filtrów – ponieważ mam dzieci, wobec czego kupuję takie kremy, żebyśmy wszyscy mogli używać – filtry mineralne w składzie, fotostabilne chemiczne, unikam kremów, które mają filtry przenikające do układu hormonalnego człowieka (po co dzieciakom stymulowanie hormonów). Obecnie do twarzy mam Antheliosa 50 (suchy w dotyku), do reszty ciała mamy jakiś krem eko 30.

  3. Beti napisał(a):

    Jako osoba po przebytym czerniaku skóry jestem zmuszona filtry stosować. Nie chcę pisać że jestem jakąś histeryczną przeciwniczką opalania, nie głoszę tez że słońce to zło=rak itd.
    Jednak delikatnie chciałabym wszystkich uczulić jak poważny jest to temat. Niestety występowanie czerniaka to z roku na rok coraz poważniejszy problem na świecie i w PL. Ja sama nigdy nie chodziłam opalona przez cały rok (solara), latem korzystałam ze słońca jak wszyscy, nie było w mojej rodzinie przypadków tego nowotworu, szybko się opalam więc wydawałoby się że ryzyko znikome. Mam sporo pieprzyków – co zwększa to ryzyko. Podejrzany pieprzyk pojawił się na moim ciele nagle, w ciągu 3 miesięcy, był wyjątkowo ciemny – co mnie skłoniło do jego zbadania. Był mały- 3mm, płaski, okrąglutki – na oko nic strasznego. Dostałam skierowanie profilaktycznego jego usunięcia po badaniu dermatoskopem – Czerniak III stopnia, statystycznie 20% szans na przeżycie 3 miesięcy, jeśli się uda, 50% na 3 lata… Większość osoób u których diagnozuje się czerniaka umiera 🙁 Żadna chemia nie zatrzymuje działąnia tego nowotworu, bardzo szybko daje przerzuty i śmierć. Możliwości leczenia są bardzo ograniczone. Niestety nie sama świadomość choroby nowotworowej a trafienie na onkologię, bezduszne podejście lakarzy, bezsilność, brak wsparcia, brak pieniedzy na badania (PET) niechęć do wystawiania jakichkolwiek skierowań to największy koszmar mojego życia.
    Bardzo chciałabym ustrzec przed tym innych. Tak więc kiedy czytam jak niektórzy w ogóle filtrów nie stosują bo mają niedobory wit D, w związku z czym całymi dniami smażą się plackiem na plaży „dla zdrowia” lub że „raka lepiej nie ruszać” „lepiej nie wiedzieć”, „na coś trzeba umrzeć” „kiedyś nie było filtrów i ludzie nie mieli raka”….. słabo mi. Wszystko jest dla ludzi, słońce też, ale zachowajcie umiar i rozsądek. Pozdrawiam i zdrowia życzę 😀

    • euceryna napisał(a):

      Widzę, że mamy podobne zdanie na temat filtrów. Wiadomo, nie można w żaden sposób przesadzać. W Polsce filtr 30 SPF to ponoć wystarczające zabezpieczenie, bo nie ma tak drastycznego nasłonecznienia, jak np. na południu Europy. Czytając takie historie, jak Pani, utwierdzam się w przekonaniu, że dobrze robię stosując filtry i suplementując witaminę D. Dużo zdrowia Pani życzę oraz ogromu siły i cierpliwości do naszej służby zdrowia. Pozdrawiam,
      E*

Dodaj komentarz