Herbata z szałwii lekarskiej – dlaczego nie do picia?

Szałwia lekarska

Szałwia lekarska

Cześć!

Niedawno pisałam o podbiale. Jak się okazało, nie do końca bezpiecznym. Dziś kolejny przykład na to, że zioła, żeby faktycznie były bezpieczne, trzeba stosować umiejętnie.

SZAŁWIA LEKARSKA – SALVIA OFFICINALIS

Herbata z szałwii lekarskiej  (surowcem leczniczym jest liść – Salviae folium) – zna ją każdy. Idealna do płukania jamy ustnej w stanach zapalnych dziąseł, błon śluzowych jamy ustnej i gardła. Wyciągi z liści działają grzybobójczo, bakteriobójczo, ściągająco i przeciwzapalnie. Szałwia ma też istotne znaczenie w ograniczeniu procesu pocenia się.

Jednak jej zastosowanie ogranicza się do użytku zewnętrznego. Dlaczego?

Powodem tego jest obecność w szałwii TUJONU, związku neurotoksycznego. Wykazuje on działanie poronne, wymiotne, powoduje bóle brzucha, utratę przytomności i przyspieszone bicie serca. Duże dawki prowadzą do zgonu.

A gdzie znajdziemy szałwię?

  • herbatka, np. Herbapol, Flos
  • olejek szałwiowy (np. Kej, do kąpieli, masażu, aromaterapii -przeciwzapalnie, przeciwutleniająco, odświeżą, wygładza skórę
  • zasypki na potliwość stóp
  • pasta do zębów, ziołowa, na paradontozę
  • szampony i odzywki do włosów przetłuszczających się
  • kosmetyki do cery tłustej i trądzikowej, z łojotokiem

Wspomniany tujon znaleźć można też w piołunie i wrotyczu.

O czym należy zatem pamiętać, stosując zioła?

  • jeśli stosujesz jakieś stałe leki, sprawdź, czy nie ma interakcji z ziołami
  • nie łącz leków z ziołami o tym samym działaniu (leki moczopędne z pokrzywą, brzozą, uspokajające z walerianą, chmielem, melisa, nasercowe z głogiem itd.)
  • zachowaj szczególną ostrożność, jeżeli jesteś w ciąży*, karmisz lub masz problemy z sercem i ciśnieniem
  • stosuj się do zaleceń producenta, gdyż przedawkowanie prowadzi do aktywacji działań niepożądanych
  • jeśli jesteś alergikiem, uważaj na zioła, których surowcem leczniczym są kwiaty
  • jeśli zamierzasz poddać się jakiemukolwiek zabiegowi chirurgicznemu, odstaw zioła na tydzień przed, zwłaszcza te, wpływające na krzepliwość, np. miłorząb.

*do ziół przeciwwskazanych w ciąży należą: krwawnik pospolity, piołun, tasznik pospolity, ruta, wrotycz, mięta polna, lubczyk ogrodowy, aloes, bylica zwyczajna, żeń-szeń, senes, arcydzięgiel, litwor, cząber ogrodowy, dziurawiec, rabarbar, jemioła, chmiel, muszkatołowiec, cząber, anyżek, hibiskus, lukrecja, serdecznik pospolity.

Rozważnych decyzji w sprawie popołudniowej herbatki życzę, E*

35 komentarz

  1. Iwa napisał(a):

    Hmm…a co z piciem szałwi jako środka hamującego laktację? Coś mi się obiło o uszy, że czasem jest tak stosowana?

    • euceryna napisał(a):

      Nie jestem zwolennikiem picia szałwii ogólnie. Fakt, wiele pielęgniarek czy położnych to zaleca.Bezpieczniej pić miętę. Ewentualne picie szałwii radzę skonsultować z lekarzem. Pozdrawiam, E*

  2. Lubię jeść suplementy napisał(a):

    bardzo dobry post. Ludzie często zapominają, że to co naturalne również może posiadać skutki uboczne

  3. Patrycja napisał(a):

    To może dlatego miałam po niej takie chore sny? A piłam ją często, i poza snami nic mi nie było, szczególnie przy bólu gardła. Teraz będę tylko płukać.

  4. Koleżanka po fachu ;) napisał(a):

    Przeciwskazany w ciąży jest też liść maliny o czym często się zapomina a działa poronnie. Pozdrawiam 😉

  5. Nieokrzesany napisał(a):

    bzdura – piłem regularnie przez miesiąc szałwię i dzięki niej wyleczyłem stany zapalne oskrzeli i pozbyłem się zalegającego tam śluzu który dokuczał mi od roku, żadne leki nie pomagały a jak już to na chwilę bo potem znowu miałem stan zapalny, piłem ją dwa razy dziennie i po tygodniu wszystko w końcu zaczęło się odrywać, cała flegma nie tylko z płuc ale i z zatok, od pół roku mam spokój – tak więc POLECAM!!

    • euceryna napisał(a):

      Z ziołami tak już jest, przestrzegać warto, ale nie na każdego podziała w określony, schematyczny, teoretyczny i ogólnie przyjęty za standardowy sposób. Cieszę się, że akurat Panu pomogło. Ciężko jest utrafić w dobry lek. Pozdrawiam, E*

  6. czarnaowca napisał(a):

    A jaka jest maksymalna dobowa dawka tujonu i jego zawartość w szałwii? Bo biorąc pod uwagę jedną saszetkę dziennie takowej herbatki (ok. 4g) to chyba się go nie przedawkuje;)

    • euceryna napisał(a):

      Oczywiście, że jedna saszetka nie zawiera dawki śmiertelnej :). Nie robiłabym jednak z picia szałwii codziennego rytuału, powtarzanego latami. Produktów zawierających tujon nie wolno podawać dzieciom, kobietom ciężarnym i karmiącym oraz osobom z problemami nerkowymi.Nie bez powodu za niebezpieczny z uwagi na zawartość tujonu jest też piołun. Nie spotkałam się z określeniem maksymalnej dobowej dawki tujonu. Podaje się raczej jego maksymalne stężenie w danym produkcie spożywczym. Np. maksymalne ilości thujonu w produktach spożywczych:5 mg/kg w napojach alkoholowych z nie więcej niż 25% objętości alkoholu,10 mg/kg w napojach alkoholowych z więcej niż 25% objętości alkoholu, 25 mg/kg w środkach spożywczych zawierających preparaty na bazie szałwii, 35 mg/kg w gorzkich napojach alkoholowych. Gotowe produkty z szałwii to często specjalnie spreparowane ekstrakty, więc są one bezpieczne. Niemniej czyste ziele niesie za sobą pewne ryzyko, stąd na blogu pojawiła się taka ciekawostka.

  7. michalina napisał(a):

    Witam. Chciałam się odnieść do komentarza „nieokrzeszanego”. Właśnie wydaję mi się, że na każdego może to podziałać inaczej . Trafiłam na ten artykuł, ponieważ od kilku dni mam podniesione tętno i takie delikatne stany lękowe, zdałam sobie sprawy że to od momentu kiedy używam szałwii, a naprawdę niewiele jej pije. Zazwyczaj płukałam nią gardło i odrobinę popijałam na zapalenie tchawicy, niestety z kiepskim skutkiem 🙂

    • euceryna napisał(a):

      Wystarczy, że zamiast popijać będzie Pani porządnie płukać. Wówczas uniknie Pani działań niepożądanych wewnętrznych. Może Pani też płukać i pić herbatkę z nagietka lekarskiego. On również leczy stany zapalne jamy ustnej i gardła. A dodatkowo działa dobroczynnie na przewód pokarmowy. Pozdrawiam, E*

  8. Łukasz napisał(a):

    Witam,
    Cierpię na nadmierną potliwość pach dłoni oraz stóp. Wypróbowałem już wszystkie leki dostępne bez recepty i najskuteczniejszym w moim przypadku jest activeblock w kulce. Niestety ziała on jedynie miejscowo na okolice pach, jednak nie należy go stosować na dłonie oraz stopy. Znalazłem w internecie kila artykułów dotyczących ograniczenia nadmiernej potliwości dzięki stosowaniu szałwii. Niektórzy polecają tą z ją do codziennego picia. Nie wiem na ile jest to prawdą i czy nie lepiej byłoby napar z szałwii wykorzystywać do moczenia w nim stóp oraz dłoni? Proszę o radę.
    Pozdrawiam.

    • euceryna napisał(a):

      Witam, szałwii nie należy pić w nadmiarze.Zaparza się 1 saszetkę w pół szklanki wody, a potem rozcieńcza woda tak, żeby wyszło ok. 3-4 małe filiżanki, dzienna porcja to 1 filiżanka takiego naparu. Alternatywa są tabletki ziołowe, bezpieczniejsze, bez tujonu, ale słabsze w działaniu. Dobrym pomysłem są kąpiele/moczenia. 0,5 l naparu z szałwii rozcieńcza się 2-3 litrami wody. Ważna w takiej kuracji jest systematyczność. Efektów można się spodziewać po 2-3 tygodniach. Pozdrawiam, E*

  9. aga napisał(a):

    Witam trafilam tutaj bo prawdopodobnie szałwia wywołała u mnie ostry bol. Obudziłam sie w nocy z wedrujacym bokem w okolicy mostka az do dolu brzucha. Mam infekcje gardla podkusilo mnie zeby nietyljo plukac ale i wypic szalwie. Dzien wczesniej wypilsm (stara i glupia) ok 6 torebek szalwi i bylo ok ale wczoraj wypilam jeszcze jedna podwojna ot tak na noc i ok 2 obudzil mnie ten przeszywajacy bol. Jest 2:30, wzielam przeciwbolowy i pije miete. Bol ustepuje … to musiala byc szalwia. Nie mam problemow z ukladem pokarmowym a to co mnie wybilo ze snu dalo mi ostro popalic. Dziekuje za ten artykul od dzis szalwia tylko do plukania.

    • kordelas10 napisał(a):

      aga, po prostu PRZESADZIŁAŚ z mocą naparu jak i z jego ilością. Ot i to wszystko. Gdybyś wypiła bardzo mocny napar z mięty , wtedy kto wie czy nawet szpitalna pomoc nie byłaby potrzebna.

  10. ladybonafide napisał(a):

    Ponieważ pijam kilka razy w tygodniu herbatkę z szałwi – zaintrygowana tym wpisem poszukałam trochę w necie i publikacjach zielarskich . Znalazłam mnóstwo ciekawych ibformacji, które zamieszczam poniżej. Proszę przeczytajcie

    Szałwia jest niezwykle pomocna przy nieżytach żołądka oraz stanach zapalnych przewodu pokarmowego. Dzieje się tak dzięki zawartym w liściach olejkom, które pomagają zwiększyć wydzielanie soków trawiennych i ograniczają fermentację w jelitach. Herbatka z szałwii łagodzi biegunkę. Zioło to ma właściwości rozkurczowe. roślina ta była symbolem długowieczności pod każdą szerokością geograficzną. Jest nawet takie powiedzenie, które brzmi: „Przeznaczeniem szałwii jest uczynić człowieka nieśmiertelnym”. Zioło to ma bardzo wyraźny, ostry smak i dobrze harmonizuje się z wyrazistymi w smaku potrawamiKwiaty można dodawać do sałatek lub parzyć jak herbatkę, ale najzdrowsze są chyba liście. Szałwia pomaga w trawieniu tłuszczu, zatem warto dodawać ją do ciężkostrawnych dań z mięsem. Spalone liście szałwii usuwają zapachy kuchenne oraz zwierzęce. Dezynfekują powietrze w pomieszczeniu. Płukanka z liści szałwii ukryje siwe włosy. Zęby pocierane liśćmi szałwii staną się bielsze, a oddech świeży. Liście zawierają estrogen, więc są wykorzystywane w terapii hormonalnej – dawniej szałwia była używana jako środek regulujący menstruację oraz menopauzę. Herbata z szałwii pomaga przy biegunce, uspokaja nerwy, poprawia krążenie i pomaga przy przeziębieniu. Szaławia jest stosowana na: Zalecana w następujących dolegliwościach: nieżyt żołądka i jelit, biegunka, stany zakażeniowe i zapalne przewodu pokarmowego, ból brzucha, odbijanie, zaburzenia trawienne na tle nadmiernej fermentacji, nudności, wymioty, nieżyty układu oddechowego i moczowego, przeziębienie, schorzenia skórne, poty nocne i nadmierne pocenie się, choroby alergiczne, cukrzyca, niemiły zapach z ust, stany zapalne i ropne gardła oraz jamy ustnej, bóle wątroby i trzustki, zapalenie przydatków, upławy.

    Dzięki systematycznym piciu naparów z szałwii można pozbyć się również trądziku oraz łojotoku skóry, a nawet łuszczycy.

    Najnowsze badania potwierdzają również znaną od lat zdolność szałwii do unieczynniania różnego rodzaju toksycznych związków. Dzieje się tak na drodze zwiększania zdolności do utleniania ksenobiotyków w wątrobie, co pozwala na sprawniejsze metabolizowanie większych ich ilości, bez uszkodzenia komórek tego narządu. Z tego wynika również hepatoprotekcyjne działanie rośliny. Szałwia dostarcza rekordowych ilości witaminy B1, a jednym z objawów niedoboru witaminy B1 są krótkotrwałe zaniki pamięci. Współczesne badania potwierdziły, iż dzięki przyspieszeniu krążenia krwi w całym organizmie szałwia usprawnia funkcjonowanie mózgu. Wiadomo, że dobrze ukrwiony, a zatem dobrze odżywiony i natleniony mózg czy inny narząd wydajniej działa. Herbatka z szałwii to znakomity napój dla wszelkiego rodzaju myślicieli, a przecież także poprawia zdolność koncentracji.

    Szałwia powstrzymuje krwawienia z przewodu pokarmowego i zmniejsza przepuszczalność naczyń włosowatych, zatem warto napić się herbatki szałwiowej przed zabiegami operacyjnymi! Szałwia jest korzystna w leczeniu chorób wątroby przebiegających z upośledzonym wytwarzaniem żółci lub po toksycznym uszkodzeniu wątroby. Kompresów z szałwii używa się przeciwko czyrakom. Szałwia ułatwia poród, jednak w czasie ciąży może spowodować poronienie, jeśli ciąża jest słaba i wymaga podtrzymywania. Dawniej szałwię polecano również w bólach kręgosłupa, napadach padaczkowych oraz nadmiernym zmęczeniu i senności. Stosowane wewnętrznie wyciągi z liści szałwii wpływają hamująco na wzrost obecnych w przewodzie pokarmowym bakterii saprofitycznych i przeciwdziałają nadmiernej fermentacji jelitowej.

    Dwie uwagi – nie można dodać za dużo tej przyprawy, gdyż stanie się gorzka, a zapach nieprzyjemny. Powinny jej unikać kobiety w ciąży.

  11. Betelgeuse napisał(a):

    tak…jasne szkodliwa :P…no jak wszystko w nadmiarze ;D o pestkach moreli tez się mówi ze mogą zabić w nadmiarze ale niedobór amigdaliny jest znaną od około 100 lat przyczyną raka….wiec…:P

  12. Justina2509 napisał(a):

    Co za sciema ze jest szkodliwa, mozna ją pić nawet dwie filizanki dziennie. Ja mam wlasnie szałwie w torebkach do zaparzenia i tam sie zaleca pic dws razy dziennie. Wiec co to za sciemy ze tylko do uzycia zewnętrznego??

    • na zdrowie napisał(a):

      bo to bzdury. od zarania dziejów ludzie piją napary szałwiowe przy różnych dolegliwościach, kobiety i dziewczyny piją szałwię przy bolesnych miesiączkach i na nadpotliwość i żyją. gdyby ktoś pił litr szałwii na śniadanie, obiad, kolację i nocną przekąskę, to fakt, z pewnością by zaszkodziła… dokładnie tak samo jak pożerane garściami witaminki. to rzekome „działanie poronne” tak boli odradzaczy picia. 😉

  13. Bea napisał(a):

    Co za bzdury! Kolejna osoba, która bierze się za pisanie o ziołach, nie mając o tym pojęcia. Szałwia to jedno z najznakomitszych ziół i najlepszych leków na wiele dolegliwości. Proszę uzupełnić swoją wiedzę bardziej fachowym tekstem.

  14. Nika napisał(a):

    Niestety, ten artykul to przeklamanie. Tujon jest toksyczny ale nie rozpuszcza sie w wodzie, a nawet gdyby to zeby szalqia zaszkodzila nalezałoby pić ja litrami.
    Autorka zapomniala natomiast dodac że szalwia swietnie wplywa na kobiece hormony, zwieksza bowiem produkcje estrogenow. Nie nalezy jej pic dluzej niz 4-6 tygodni. Potem przynajmniej 3 miesieczna przerwa…

  15. Robert napisał(a):

    Informacja ciekawa, ale tujon w małych ilościach jest leczniczy, spójrzcie w necie jak wiele maści i leków homeopatycznych jest z tuja.Zgadzam sie, ze w nadmiarze to szkodzi i tujon zawarty głownie w nadmiernie obsadzanych ogrodach tują(bo jest tania i szybko rośnie), jest szkodliwa a nawet moze uszkodzić nerki i serucho.Pamietacjie wszystko można tylko zawsze kwestia dawki.

Dodaj komentarz