Jak przetrwać PMS?

 

Jak przetrwać PMS?

Jak przetrwać PMS?

Cześć!

Każda z nas zna to od  podszewki: huśtawka nastrojów, opuchlizna, dodatkowe 2 kg, bolesność piersi, zaburzenia snu itd. Co miesiąc to samo. Najchętniej zamknęłybyśmy się w sypialni z wiaderkiem lodów i paczką chusteczek. Niestety, urlop ma tylko 26 dni i szkoda go marnować na PMS. Zatem jak sobie z nim radzić? Jakich błędów nie popełniać?

Zapraszam na post: „Jak przetrwać PMS??”

Skąd się bierze PMS?

Zespół napięcia przedmiesiączkowego dokucza najczęściej kobietom w wieku 20-30 lat. Zaczyna się do 10 dni przed krwawieniem i ustępuje w jego drugim dniu. Powstające problemy to konsekwencja zaburzeń hormonalnych, równowagi pomiędzy poziomem estrogenu i progesteronu, wydzielania serotoniny i dopaminy, ilością prolaktyny w poszczególnej fazie cyklu, a także uwarunkowań genetycznych, diety i trybu życia.

Objawy PMS:

  • obrzmienie piersi z nadmierną wrażliwością na dotyk
  • zmęczenie, znużenie, zniechęcenie
  • nadmierny apetyt
  • agresja, nerwowość
  • nudności, wymioty
  • obniżenie libido
  • trądzik na twarzy, dekolcie i placach
  • omdlenia
  • bóle głowy, brzucha, pleców, piersi
  • pocenie się, uczucie gorąca
  • zaparcia i wzdęcia
  • problemy z koncentracją, pamięcią
  • stan depresyjny, płaczliwość, smutek, przygnębienie

Objawy PMS nasilają się jesienią i zimą, gdyż brak naturalnego światła sprzyja objawom. Ustalono też, że pesymistki gorzej znoszą PMS, a z kolei kobiety aktywne fizycznie niemal PMS nie doświadczają. Co ciekawe, PMS u tej samej kobiety może za każdym razem wyglądać inaczej, gdyż naukowcy określili ok. 150 objawów fizycznych i psychicznych, które mu towarzyszą. Żeby się jednak upewnić, że posiadane objawy to faktycznie PMS, należy wykonać badanie hormonalne, wymaz z pochwy między 6 a 9, 13 a 14 i 21 a 24 dniem cyklu oraz określenie poziomu hormonów płciowych i prolaktyny we krwi.

Jak przetrwać PMS?:

DIETA

  • jedz regularnie, nie dopuszczaj do przejedzenia się ani do wilczego głodu
  • unikaj potraw wzdymających (kapusta, strączkowe)
  • unikaj soli i słonych przekąsek, zatrzymują wodę w organizmie
  • pij dużo wody, jedz natkę pietruszki, podziała to moczopędnie, uwolni Cię od oponki i opuchnięć kończyn
  • jedz produkty bogate w tryptofan (aminokwas biorący udział w syntezie serotoniny), który działa uspokajająco i załagodzi rozdrażnienie, znajdziesz go w białym serze, bananach, szpinaku, ananasie, szparagach, pestkach słonecznika
  • wzbogać dietę w witaminę B6, gdyż jest niezbędna do produkcji hemoglobiny, warunkuje prawidłową pracę układu nerwowego, źródłem są ryby, kasza gryczana, mięso, wędliny, zboża, drób, banany, nabiał, ziemniaki, szpinak, drożdże, awokado, orzechy, fasola, jaja
  • wprowadź więcej białka, dostarczy żelaza, którego niebawem będzie ubywać
  • ogranicz cukier i słodycze (chyba że zjedzenie tabliczki czekolady wywoła wyrzut pozytywnych endorfin dających ukojenie, nie krępuj się, czasem jednak chęć na słodycze wynika z potrzeby magnezu)
  • dostarcz sobie błonnika, by uniknąć napadów wilczego głodu (najlepiej z kasz, owsianki, razowym pieczywie i makaronie, warzyw)
  • unikaj potraw tłustych, smażonych, ciężkostrawnych
  • zamień kawę na herbatki ziołowe: melisę, malwę czarną, lukrecję

LEKI I SUPLEMENTY

  • leki uspokajające: zawierające wyciągi ziołowe z kozłka, melisy, chmielu, lawendy, głogu, dzięgielu chińskiego, owsa, wzbogacone o L-teaninę, L-tryptofan, witaminę B6 i magnez (Extraspasmina, Neo-persen, Nervomix, Tabletki uspokajające Labofarm)
  • leki moczopędne: z przepisu lekarza i pod jego ścisłą kontrolą, usuwają wodę z organizmu, mogą jednak prowadzić do zaburzeń ciśnienia, pracy serca, niedoboru minerałów (Spironol, Furosemid, Verospiron)
  • suplementy usuwające wodę z organizmu: zawierają wyciąg z pokrzywy, brzozy, wąkrotki azjatyckiej, perzu, mniszka, opuncji, zieloną kawę, cykorię, olej z ogórecznika, (Hydrominum, Aqua Femin, Detocell Aqua, Drenafast Original)
  • leki przeciwbólowe i rozkurczowe: uspokoją mięśniówkę, zredukują odczucie bólu (No-Spa, Buscopan, ibuprofen/paracetamol)
  • leki ziołowe stabilizujące hormony: zawierające niepokalanek mnisi, łagodzą objawy PMS, nieregularność cyklu, nadmierne krwawienia (Mastodynon, Cyclodynon, Castagnus, Feminon)
  • pigułki antykoncepcyjne jednofazowe: ściśle z przepisu lekarza, zapobiegają wahaniom i ubytkom hormonalnym w drugiej fazie cyklu
  • witaminy i minerały: najważniejsze to magnez, który ukoi nerwy, żelazo, które zapobiegnie zmęczeniu i wyrówna straty z przyszłego krwawienia, witamina B6, która pozytywnie wpłynie na układ nerwowy (Asmag B, Laktomag B, Magne B6, Ascofer, Actiferol)

    No spa Max / No spa Forte

    No spa Max / No spa Forte

PRZYJEMNOŚCI

  • zniechęcenie i znużenie są powodem do rezygnacji z hobby, to błąd
  • przełam się, idź na zumbę, do kina z kumpelą, do kosmetyczki na mały zabieg lub choćby manicure, zrób dla siebie coś miłego, wyzwolisz endorfiny, które działają przeciwbólowo i poprawiają nastrój
  • nie krępuj się obejrzeć durną komedię, którą widziałaś 100 razy, jeśli wciąż Cię bawi, wykorzystaj to
  • spodziewając się PMS umów się na babskie pogaduchy, psychologowie twierdzą, że nie ma nic lepszego, jak rozgadanie objawów

RUCH

  • doda Ci energii, mimo iż wymagać będzie trochę wysiłku
  • wyreguluje problemy ze snem i trawieniem
  • usuniesz nadmiar wody z potem
  • zrelaksuje, to idealna forma na wyzbycie się złych emocji
  • podziała rozkurczowo i przeciwbólowo
  • najlepszy jest fitness, zumba, spinning, bieganie, kick boxing, wszystko co wymaga intensywnego wysiłku połączonego z zabawą
  • jeśli nie masz siły na intensywny trening wybierz aktywność relaksującą, np. pilates, jogę, zajęcia z piłkami, spacery, zajęcia w basenie, masaż u fizjoterapeuty

UŻYWKI

  • ogranicz picie kawy, napojów pobudzających i typu cola, podrażniają żołądek i mogą nasilać nieprzyjemne odczucia nudności i bólu, ponadto wzmagają nerwowość i pobudliwość, zaburzają sen
  • odstaw papierosy i alkohol, rozdrażniają, dają chwilowe ukojenie, po czym następuje pogorszenie objawów

    Zapobieganie i leczenie kaca - alkohole

    alkohole

WYPOCZYNEK

  • wysypiaj się, co najmniej 8 h na dobę, to gwarancja regeneracji
  • dużo odpoczywaj, zmiany w Twoim organizmie w tym okresie są znaczne, prowadzą do wyczerpania
  • na fazę PMS nie planuj wyjazdów, ważnych spotkań, decyzji, oszczędzisz sobie irytacji i nerwów

PARTNER

  • w czasie PMS często dochodzi do spięć i kłótni, partner widząc, że coś jest nie tak, dopytuje, a to rodzi awanturę. Najlepiej być szczerym, poinformowanie mężczyzny: „mam PMS, źle się czuję, gadam głupoty, pewnie będę nieznośna, wybacz mi, przytul, bo mi smutno, bądź dla mnie miły” zdziała więcej, niż odburknięcie „nic mi nie jest, daj spokój, wszystko cacy”. W wielu wypadkach taka szczera rozmowa uspokaja i pomaga przetrwać

METODY ALTERNATYWNE

  • ciepłe kąpiele i okłady załagodzą ból i skurcze, nie należy jednak przesadzać, gdyż mogą one wywołać przedwczesne i mocniejsze krwawienie
  • znieczulająco podziała też zimno, chłodny prysznic lub „leżakowanie” nago na płytkach łazienkowych przynosi ukojenie
  • sen jest kojący, ale nie polecam przyjmowania miksu tabletek przeciwbólowych z uspokajającymi garściami, wszystko w granicach rozsądku, weźmy po jednej, nastawmy muzykę relaksacyjną, zwińmy się w kłębek i spróbujmy zasnąć, wiele objawów można przespać
  • jeśli jest weekend, jest Ci źle, wszystko Cię boli, chcesz być sama, to kup te nieszczęsne lody, wejdź pod kołdrę i zwyczajnie sobie popłacz, emocje się wyładują i powróci normalność, nie wstydź się okazywać słabości, tłumienie ich w sobie nie pomaga

ALE UWAGA!!!

PMS nie należy bagatelizować. Nieregularne i długie cykle mogą świadczyć o problemach z niedoczynnością tarczycy. Z kolei bóle na granicy wytrzymałości mogą być spowodowane torbielami. Warto zatem w czasie kontrolnej (minimum COROCZNEJ) wizyty u ginekologa porozmawiać o PMS. Nie czekajcie, aż lekarza zapyta, jeśli nie zgłosicie problemu same, lekarz twierdzi, że on nie istnieje.

Wpis: „Jak przetrwać PMS?” za nami. Wiem, ze temat rzeka i pewnie nie wszystko wypisałam. Jako kobieta mogę potwierdzić skuteczność tych pomysłów, jednak wiem, że są takie przypadki, które będą na nie odporne. Współczujmy sobie nawzajem tej natury przeklętej i walczmy. Jak macie jakieś sprawdzone metody, piszcie w komentarzach. Nawet jeśli są głupie i zupełnie niepoparte naukowo. Chętnie je wypróbuje na sobie i moich Pacjentkach. My kobiety powinnyśmy trzymać się razem.

Dużo spokoju, E*

5 komentarz

  1. wiktoria111 napisał(a):

    Pewnie nie tylko ja ale na 7-10 dni przed okresem przestahe funkcjonowac. Nie nadaje sie do niczego a zmienne nastroje to najmniejszy problem. Mam takie bole ze czasem nie jestem w stanie wstac po tabletke i wode. I to nie sa lekkie leki ostatnio juz pihe solpadeine do rozpuzzczania bo nic innego nie ponaga. Tydzien przed pije dwie dziennie i jest ok ale juz przed samym okresem i poczatek to potrafie wypic 8-10 tabletek. Poszlam do nowej pracy i wszyscy patrzyli jak na wariata do czasu az nadeszly te ciezkie dni. Wymiotuje mdleje nie moge ruchu wykonac do tego skurcze sa tak silne ze wplywaja na jelita powodujac przyspieszony metabolizm. Ginekolog mowi ze nie jestem na nic chora. Cierpie na niedoczynnosc tarczycy i jelita drazliwe. Wiem ze lekiem na te bolesne okresy moga byc tabletki antyk. Ale boje sie je brac bo mialam wycinanego lagodnego guza piersi. Jestem w kropce i wspolczuje innym kobietom ktore maja to samo 🙁

    • euceryna napisał(a):

      To przez co przechodzisz normalne nie jest. Radzę skonsultować się z innym ginekologiem. Tak nie powinno być. Przy drażliwym jelicie leki przeciwbólowe zażywane garściami to nie najlepszy pomysł. Szkoda też wątroby. Może medycyna alternatywna? Masaże? Trzymaj się dzielnie, E*

      • wiktoria111 napisał(a):

        Probowalam ziolek polexanych przez panie w aptekach i sklepach zielarskich niestety efekty byly minimalne. I tak konczylo sie na tabletkach. Mieszkam w malym miescie i nie mam tu wyboru lekarzy ale bede musiala chyba poszuka dalej

        • Mirabella napisał(a):

          Witam, mó przypadek w miarę podbny, antykoncepcja hormonalna w miarę łagodziła objawy, ale też nie dało się żyć. Zgadzam się, że to nie jest normalne. Jestem zdrowa i wszelkie badania to potwierdzają, te na NFZ i te prywatnie za w sumie ok 1 tys. zł.
          Retrospektywnie, bo już dawno nie miałam tych dolegliwości, to tym gorsze objawy im więcej stresu. Lekarze rozkładają ręce, bo jaki ginekolog będzie z Tobą rozmawiać o relacjach w rodzinie, sytuacji materialnej, mieszkaniowej, toksycznych relacjach z najbliższymi, ambicjach itp. Złe nawyki żywieniowe, nałogi i brak aktywności fizycznej są konsekwencją innych problemów życiowych, zupka chińska to obiad za złotówkę w 5 minut.
          Upłynęło 10 lat od apogeum dolegliwości, przez które cały dzień spędzałam w łazience, śpiąc w wannie, z trudem przenosząc się na i przed toaletę z garściami leków pod ręką. Teraz nie mam tych problemów. Jestem i byłam zdrowa.
          Jak znajdziesz u siebie chorobę lub odkryjesz cudowny lek, to przepraszam, że się doszukuję, że nowa praca, mała miejscowość itp.. ale może mój wpis da Ci coś do myślenia i coś pomoże.
          Czasem organizm daje nam do zrozumienia, że coś jest nie tak, a my usiłujemy być mądrzejsze, trwardsze…

  2. Alexa napisał(a):

    Hardkorowe objawy psychiczne zwą się nie PMS, tylko PMDD (Premenstrual Dysphoric Disorder). Jeżeli jest ŹLE, a z jakiegoś powodu hormonalne leczenie odpada, jakimś rozwiązaniem mogą być antydepresanty (z grupy SSRI). U niektórych kobiet wystarczy podawanie tylko w lutealnej fazie cyklu.

Dodaj komentarz