Kiełki – zdrowe czy niebezpieczne?

Kiełki z lucerny i soczewicy w sałatce

Kiełki z lucerny i soczewicy w sałatce

Cześć!

Dziś kolejny wiosenny temat. Jak tylko temperatura skoczy powyżej 10 stopni C , a słońce zacznie zaglądać nam w okna, do naszej kuchni zapraszamy wspaniałe smakołyki. Nie wiem jak Wy, ale ja uwielbiam te wszystkie nowalijki i kiełki. W momencie ich pojawienia się na talerzu, od razu mam lepszy humor. Jest zdrowo, kolorowo i apetycznie. Nie będę się rozpisywać o koperku, rzodkiewce czy pomidorkach. Skupię się dziś na kiełkach. Mają one tyle samo zwolenników co przeciwników, a ponieważ stają się one powszechne na naszych talerzach, postanowiłam się im przyjrzeć.

Zapraszam na post: „Kiełki – zdrowe czy niebezpieczne?”.

Co to są kiełki?

Kiełki znane były  już w Starożytności, a największą popularność zyskały na wschodzie. To nic innego, jak nasiona, które podlegając dojrzewaniu, kiełkują. Są one bardzo bogate w enzymy, witaminy, białko, tłuszcze, sole mineralne, błonnik, a nawet kwasy omega-3. Wszystko zależy od tego, z jakiego gatunku roślin je otrzymaliśmy.

Historia mówi, że zostały odkryte przypadkiem przez żeglarzy, kiedy to zapas suszonej fasoli pod wpływem wilgoci zaczął kiełkować, a podróżnicy, nie mając większego wyboru, zmuszeni byli do ich skonsumowania.  Z czasem stały się podstawowym źródłem witaminy C na morzu, skutecznie zwalczając brzemię szkorbutu wśród żeglarzy.

Obecnie kiełki to wspaniałe uzupełnienie zdrowej diety. Są smaczne, niskokaloryczne, a jednocześnie pełne niezbędnych nam składników, by stawić czoło chorobom cywilizacyjnym XXI w.

Można je zakupić gotowe, lub wyhodować samemu, co jest procesem tanim i szybkim.

Jak, kiedy i z czym jeść kiełki?

Kiełki najlepiej jeść na surowo i codziennie, a niezbędne stają się one w czasie stresu, zmęczenia, choroby czy rekonwalescencji. Ugotowane stracą moc odżywczą.

Najlepiej smakują jako dodatek do:

  • kanapek
  • zup warzywnych, jako posypka na gotowym talerzu, świetna do pomidorowej
  • sałatek warzywnych
  • jajecznicy, omletu
  • jogurtów, dipów, sosów i past twarożkowych
  • jako zamiennik pietruszki, koperku, szczypiorku, dodany na końcu do potrawy
  • deserów z bananami, orzechami, figami, pestkami dynii i słonecznika
Kiełki z lucerny i soczewicy z pełnoziarnistym pieczywem i twarożkiem

Kiełki z lucerny i soczewicy z pełnoziarnistym pieczywem i twarożkiem

Jak hodować kiełki?

Nasiona i ziarna najlepiej kupić na stoiskach ze zdrowa żywnością lub sklepach eko. Nasiona należy przepatrzeć, usunąć wszystkie zniszczone, uszkodzone, połamane czy przebarwione. Dalej niezbędne staje się przepłukanie w letniej przegotowanej wodzie. Tak przygotowane nasiona zalewamy wodą do spęcznienia, namaczaniu mogą się poddać nawet do 24h (zależy od gatunku). Namoczone wylewamy na podłoże. Może to być sitko, lignina lub specjalna kiełkownica. Powstająca plantacja powinna mieć temperaturę 18-21 stopni C. Najlepiej je chronić przed słońcem i światłem. Gotowe sa po 2-7 dniach. Należy je przed jedzeniem odsączyć i lekko osuszyć. Nie mogą za bardzo wyrosnąć, bo stają się gorzkie i niesmaczne.

Czas zatem  na podsumowania i wnioski.

Dobrodziejstwa kiełków – pełna gama zalet:

  • to bogate źródło składników odżywczych
  • są lekkostrawne, dobrze tolerowane przez człowieka
  • to idealne źródło witaminy C-czyli wzmocnienie odporności
  • to źródło potasu i magnezu – czyli strażnik dobrego samopoczucia
  • to źródło kwasu foliowego (soczewica), żelaza łatwo przyswajalnego (lucerna) – idealne dla kobiet w ciąży
  • to profilaktyka nowotworów – brokuły i ich sulforafany likwidujące wolne rodniki
  • idealny komponent zup, sałatek, kanapek, surówek, sosów, past, warzyw na ciepło do obiadu

Niebezpieczeństwa – fakty i mity o kiełkach:

  • w czasie kiełkowania mogą rozwijać się bakterie (ALE: stworzenie odpowiednich warunków do przechowywania i hodowli, uniemożliwia rozwój bakterii)
  • mogą powodować chorobę neurologiczną lathyrizm (tak, ALE tylko wówczas gdy są stęchłe, nieświeże i zgniłe, na świeżo nie ma takiego ryzyka), głównie problem dotyka kiełków strączków. Jednak strączki z rodzaju Lathyrus są jednak niejadalne, więc problem istnieje tylko w teorii. Jadalne nie posiadają tej toksyny (lathyrogenu).
  • zawierają niebezpieczne saponiny (owszem są to toksyny, które w warunkach in vitro są toksyczne dla krwinek, natomiast w organizmie po strawieniu tracą tą właściwość, co więcej badania potwierdzają, iż saponiny mogą obniżyć cholesterol i wspomagać terapię przeciwnowotworową)
  • zawierają kanawaninę (toksynę zawartą w lucernie), jednak tu kluczowa jest dawka. Kanawanina to aminokwas, który faktycznie w dużych ilościach jest toksyczny. W suchym ziarnie jest jej sporo, lecz w czasie kiełkowania maleje do znikomej ilości. Wygląda to mniej więcej tak, że żeby osiągnąć stan zatrucia trzeba zjeść 14 000 mg kanawaniny, a w czasie normalnego spożywania kiełków dostarczymy kilka miligramów.
  • aby zminimalizować występowanie jakichkolwiek toksycznych i niebezpiecznych związków, np. hemaglutyniny, inhibitoru trybsyny, inhibitoru amylazy należy przeprowadzić namaczanie ziaren od 18 do 24 godzin.

Wątpliwości : „Kiełki – zdrowe czy niebezpieczne?” rozwiane. Myślę, że warto się nimi zainteresować, jeśli nie skuszą Was argumenty słowne, to może zdjęcia Was zachęcą. Mnie kiełki kupiły od razu. Polecam:)!

Smacznych dań z kiełkami, E*

4 komentarz

    • euceryna napisał(a):

      Świeże, ładne, z pewnego źródła myślę że tak, jako dodatkowe źródło białka i innych składników. Pozdrawiam, E*

  1. Agnieszka napisał(a):

    Właśnie wczoraj kupiłam ziarenka na kiełki , a dziś juz zaczynamy kiełkowanie !Będziemy zajadac z córcią !

  2. Asia napisał(a):

    Dzień dobry! Mam pytanie odnośnie kiełków brokuła i jarmużu – czy zważając na fakt, że dojrzałe formy tych warzyw zawierają goitrogeny, jest prawdopodobne, że kiełki zawierają ich jeszcze więcej? Mogę je jeśc codziennie, czy grozi to z czasem powstaniem wola i niedoczynności tarczycy?

Dodaj komentarz