Monakolina K – nowość w walce z niewłaściwym poziomem cholesterolu

Czerwony ryż - źródło Monakoliny K

Czerwony ryż – źródło Monakoliny K

Cześć!

Jak już zauważyliście, lubię szperać w nowinkach na rynku farmaceutycznym. Pisałam już jak to DHA wypiera tran. Zwróciłam też Waszą uwagę na witaminę K2-MK-7, która staje się świetnym dodatkiem do wapnia i witaminy D (a może nowym głównym składnikiem?) w walce z osteoporozą. W innych postach znalazły się nowe zamienniki białego cukru i spirulina. Wszystko po to, by stawić czoło współczesnym wrogom – chorobom cywilizacyjnym! Dziś znów przyjrzę się jednej z nich i pokażę nową ścieżkę w walce z popularnym schorzeniem.

Zapraszam na post: „Monakolina K – nowość w walce z niewłaściwym poziomem cholesterolu”.

Wśród chorób cywilizacyjnych, które obecnie nam zagrażają, poza nadciśnieniem, cukrzycą, nadwagą, depresją czy nerwicą pojawia się miażdżyca. Chyba nie muszę wspominać jak ona jest niebezpieczna, zwłaszcza dla osób po 40-tym roku życia. Jak pokazują badania, główną jej przyczyną jest dyslipidemia.

Przez dyslipidemię rozumiemy stan organizmu, w którym poziom lipidów i lipoprotein w osoczu odbiegają od ogólnie przyjętych norm. Aby określić poziom dyslipidemii, określa się poziom cholesterolu całkowitego, frakcji LDL, HDL i trójglicerydów w osoczu. W Polsce cierpi na nią 7,5 mln osób, a kolejne 10,5 mln nie zdaje sobie sprawy z posiadanego problemu. Szacuje się zatem, że połowa Polaków obecnie zagrożona jest zaburzeniami lipidowymi.

Profilaktyka dyslipidemii

Wiele osób myśli, że problemy związane z dyslipidemią dotyczą osób starszych. Niestety statystyki są powalające. Coraz więcej młodych osób ma zaburzenia lipidowe, co gorsze, pojawiają się one też u dzieci. Wynika to oczywiście z niewłaściwego trybu życia, złej diety i kiepskich przyzwyczajeń. Dlatego profilaktyka dyslipidemii dotyczyć ma każdego, nie tylko populacji powyżej 40-go roku życia.

Profilaktyka dyslipidemii:

  • należy skończyć z nałogami, takimi jak palenie papierosów czy nadmierne spożywanie alkoholu
  • konieczna jest aktywność fizyczna
    Nie chodzi bynajmniej o katowanie się na siłę jakimś modnym sportem. Naprawdę jest w czym wybierać, jedni lubią pływanie, inni bieganie, jazdę na rowerze czy wspinaczki górskie. Najważniejsza jest regularność, najlepiej 4 x w tygodniu po minimum 30-40 minut. Twierdzisz, że sport jest nie dla Ciebie, bo nie masz kondycji? Zacznij od spacerów, z czasem dokładaj np. kijki do nordic walkingu. Stąd już prosta droga do biegania. Zimą zabierz dzieci na sanki, instruktorów narciarstwa nie brakuje, a to fajny sposób na rodzinne spędzenie śnieżnych weekendów. Planuj czas wolny, urlop czy wakacje aktywnie. Odejdź od komputera, kup piłkę lub rakietki do badmintona i zamień ogród na plac gier. Bo najważniejsze w sporcie to mieć z niego zabawę i radość, którą dzieli się z innymi.  Ponadto warto pamiętać, że ruch to także taniec, a to chyba dla każdego jest przyjemne:). Aktywność jest ważna zwłaszcza, gdy masz siedzący tryb pracy.
  • ogranicz stres
    Tu tez przyda się aktywność fizyczna. To dobry sposób na rozładowanie złych emocji.
  • rób badania profilaktyczne
    W ten sposób wykryjesz różne zaburzenia, prowadzące do chorób sprzyjających dyslipidemii. Narażeni są przede wszystkim pacjenci cierpiący na kamicę żółciową, niedoczynność tarczycy, nadciśnienie, choroby nerek, zapalenie przewlekłe trzustki.
  • kontroluj poziom lipidów zwłaszcza, gdy jesteś w ciąży, stosujesz antykoncepcję doustną lub jeśli w rodzinie problemy z cholesterolem zdarzają się często
  • trzymaj się zdrowej diety
    Ogranicz słodycze, tłuste mięso, tłusty nabiał, produkty mączne niepełnoziarniste, produkty wysoko przetworzone, gotowe zupy, sosy, dania, napoje słodkie, gazowane, sztucznie barwione. Wzbogać codzienne menu o warzywa i owoce, chude mięso, olej lniany, pełnoziarniste pieczywo, tłuszcze rybie, oliwę z oliwek, orzechy, nasiona, kiełki, zboża, otręby, chudy twaróg i przetwory mleczne.

Problemy ze skutecznością leczenia dyslipidemii

Lekami pierwszego rzutu w dyslipidemii od lat są statyny. Pierwsze statyny pojawiły się w latach 70-tych XX wieku. Początkowo ich źródłem były sfermentowane chińskie drożdże czerwone. Z czasem stały się one całkowicie lekami syntetycznymi. Zaleca się już, gdy frakcja LDL przekracza 70 mg/dl. Statyny nie są jednak bez wad. Najczęstsze skutki uboczne to uszkodzenia mięśni szkieletowych, osłabienie, szybkie męczenie się organizmu, problemy z sercem, zaburzenia wątroby i nerek. Nie można ich też stosować w ciąży.

Ponadto mimo powszechności dyslipidemii, skuteczność leczenia hipolipemizującego jest niska. Czy skutki uboczne statyn to jedyny powód? Otóż nie. Zapominamy bowiem w tej naszej zagonionej codzienności o podstawowych, corocznych badaniach profilaktycznych. A nawet jeśli je wykonamy, i wyniki nas trochę martwią, świadomość wystawania w kolejce do lekarza po „lek na cholesterol” jakoś nas przeraża, więc udajemy, że problemu nie ma. A on jest, a co najgorsze narasta, bo co jak co, ale w większości przypadków polska dieta i styl życia do najzdrowszych nie należą. A to już prosta droga do wyhodowania sobie sporych blaszek miażdżycowych, gdzie na skuteczne leczenie jest wielokrotnie za późno.

I tu pojawia się światełko w tunelu. Badania na nowym lekiem trwały już od kilkunastu lat, bo pierwsze wyniki pojawiły się w 2005 roku. Przeprowadzono je niezależnie w USA, Chinach i Włoszech. Wyniki były zbliżone. Nową gwiazdą w walce o prawidłowy poziom cholesterolu stała się monakolina K, czyli naturalna lowaststyna (a ta jest lekiem stosowanym przy wysokim poziomie cholesterolu).

Co to jest monakolina K

To fitostatyna pochodząca z fermentacji czerwonego ryżu za pomocą grzybów z rodzaju Monascus purpueus. Jak pokazały badania pacjenci stosujący monakolinę K nie odczuwali bólów mięśniowych, nie obserwowano też pozostałych niekorzystnych działań, jakimi obarczone są statyny syntetyczne. Ważne dla pacjenta jest również to, że preparaty zawierające monakolinę K są dostępne bez recepty. Widzę je na półkach aptecznych coraz częściej, niestety mało kto o nie prosi. Być może wynika to z braku wiedzy, albo braku wiary w możliwości naturalnych produktów.

Jak działa monakolina K?

Posiada identyczny mechanizm działania jak syntetyczne statyny. Reguluje ona syntezę cholesterolu jak i jego poziom w osoczu. Zmniejsza jego syntezę w komórkach wątroby, zwiększa wychwyt cząsteczek LDL, czyli tzw. złego cholesterolu, powoduje jego ogólny spadek. Podobnie wpływa ona na poziom trójglicerydów.

Czerwony ryż - źródło Monakoliny K

Czerwony ryż – źródło Monakoliny K

Opublikowano między innymi następujące wyniki badań:

„Po 8 tygodniach, w grupie otrzymującej monakolinę K, stężenie cholesterolu frakcji LDL obniżono o 27,7%, cholesterolu całkowitego — o 21,5%, triglicerydów — o 15,8%. Wartość cholesterolu frakcji HDL wzrosło o min. 0,9%. Należy podkreślić fakt, że liczba zdarzeń niepożądanych, związanych z podawanym lekiem lub placebo, nie różniła się istotnie statystycznie -między grupami.”

Kiedy stosować monakolinę K?

Produktów zawierających ten składnik nie powinno się łączyć ze statynami syntetycznymi, gdyż dochodzi do synergicznego działania, w tym nasilenia skutków ubocznych. Monakolinę K stosuje się zamiast nich. Najlepiej włączyć ją do terapii jako nasz pierwszy „lek na cholesterol”, czyli jak tylko odbierzemy niezadowalające nas wyniki badań. Skuteczność tego leku sięga bowiem poziomu statyn syntetycznych.

Za prawidłowe parametry lipidowe uważa się:

  • Cholesterol całkowity (TC)  w surowicy poniżej 190 mg/dl
  • LDL poniżej 115 mg/dl
  • HDL powyżej 40 mg/dl u mężczyzn, a powyżej 45 mg/dl u kobiet
  • Trójglicerydy w surowicy poniżej 150 mg/dl

Zatem wszelkie wyniki powyżej tych wartości powinny nas zmotywować do działania hipolipemizującego.

 Kontrowersje wokół monakoliny K

Oczywiście ktoś powie, że podwyższony cholesterol to nie choroba cywilizacyjna, tylko wymysł koncernów farmaceutycznych. Że wystarczy zdrowa dieta i aktywność fizyczna, a choroba się nie ujawni. Owszem, jest w tym sporo racji, ale ile z nas stosuje się do takiego optymalnego, idealnie poprawnego trybu życia? Wiadomo, że zdrowa dieta i ruch to wspaniała profilaktyka wielu chorób. Jesteśmy tego coraz bardziej świadomi. Ale zanim taki styl wejdzie nam w nawyk, warto się wspomóc, tym bardziej, że można to robić w miarę naturalnymi metodami.

Specjaliści od żywności zauważają z kolei, że fermentowany ryż zawiera cytryninę, nefrotoksyczną substancję z grzybów pleśniowych. Poziom tej substancji w gotowym preparacie jest jednak znacznie niższy od dopuszczalnej normy, więc nie ma się czego obawiać.

Gdzie znajdziemy monakolinę K?

Monakolina K - nowy sposób na nieprawidłowy poziom cholesterolu - przykładowy preparat: Cholester

Monakolina K – nowy sposób na nieprawidłowy poziom cholesterolu – przykładowy preparat: Cholester

Oczywiście w aptece!

Przykładowym produktem zawierającym ten składnik jest Cholester, LipiForma, LipiForma Plus, Lipiminor, Anticholesteran, Armolipid, Profichol.

Jak widać na podanym przykładzie, walka z chorobami cywilizacyjnymi przychodzi nam coraz łatwiej i skuteczniej. Najnowsze badania ograniczają już rozwój i występowanie wielu chorób. Zainteresujmy się nowinkami na rynku, podpytajmy farmaceutów w aptece. Może nasze dolegliwości związane są nie z jakąś chorobą, ale z lekami, które stosujemy od lat, z przyzwyczajenia. A przecież można coś zmienić, można sobie pomóc.

Świat biegnie naprzód, gońmy go!

Dużo zdrowia na wiosnę, E*

 

46 komentarz

  1. bLaYd napisał(a):

    Bardzo przydatne informacje. Sam ostatnio zwróciłem uwagę na preparaty z monokaliną K u siebie w aptece. Szkoda tylko, że wszystkie znane mi preparaty (wymienione m.in. w powyższym tekście) są suplementami diety, a jak wszyscy wiemy pomiędzy suplementem diety, a lekiem jest ogromna różnica. Jakoś nie mam zaufania do suplementów, głównie ze względu na brak badań skuteczności i zawartości deklarowanej na opakowaniu ilości substancji czynnej oraz ze względu na powszechne reklamy, które byłyby niedopuszczalne, gdyby preparat był lekiem (chociażby osoba przedstawiana jako lekarz w reklamie suplementu).

    • euceryna napisał(a):

      Wiem, że suplementy diety nie mają najlepszej opinii zarówno wśród świadomych Pacjentów, jak i farmaceutów. Niestety produkty z monakoliną póki co maja taki status. Też czekam na lek o tym składzie. Pocieszające jest to, że monakolina K ma badania i opatentowane dawki, więc myślę, że to kwestia czasu. A póki co wybierzmy suplement firmy z dobrą opinią. Pozdrawiam, E*

    • Gosc napisał(a):

      Przyjmuje profichol od kilku miesiecy. Tez bylem sceptycznie nastawiony. Majac jednak do wyboru statyny syntetyczne wybralem naturalne. Zalecono mi to zreszta u kardiologa. Cholesterol calkowity 170 a byl 240. LDL 92 bylo ponad 150. HDL 47 a byl na dolnej granicy normy. Trojglicerydy roznie 120-170 tu bez wiekszych zmian. Warto próbować bo statyny to wyrok dla trzustki ale odroczony na 20 lat brania

  2. paulina napisał(a):

    Monokalina K to stosunkowa nowośc na rynku, farmaceuci niestety nie wiedzą co to jest i dlatego nie polecają pacjentom. Szkoda, bo statyny niszczą organizm, moja mama nie mogła po nich chodzić – skończyło się tak, że po 4 dniach odstawiła leki i tyle z kuracji…

    • euceryna napisał(a):

      Dlatego wpadłam na pomysł tego postu! Leży na półce świetna alternatywa do „toksycznych” statyn i nikt się tym nie interesuje! Poszukałam badań, dowodów i jest post. Myślę, że zrobiłam co mogłam 🙂

      • BAsia napisał(a):

        Sprawdzilam dzialanie LipoForma Plus. Poziom Cholesterorolu calkowitego i trojglicerydy obnizyly sie do normy. Jestem w szoku.
        Mam pytanie, jak dlugo mozna zazywac ten suplement diety?
        Biore juz 3 miesiace, czy trzeba zrobic przerwe??? np 3 mesiace i zyzywac od nowa?

    • MgrFarm napisał(a):

      Przykre słyszeć, że Pacjenci wiedzą lepiej…kwestionowanie wiedzy farmaceutów…proszę pochopnie nas nie oceniać, a raczej naszej wiedzy…
      Wystarczy czasem dać dojść do słowa, wysłuchać i zaufać….
      niestety Pacjenci najczęściej wierzą reklamom i ‚Pani Goździkowej’….i oceniają wg mnie bezpodstawnie…

      • euceryna napisał(a):

        No niestety, tak to teraz wygląda. Reklamy, opinia Sąsiadki i „Pani Goździkowej” znaczą więcej niż porada prawdziwego fachowca, a szkoda. Ale staram się z tym walczyć, a blog właśnie jest jedną z moich broni. Pozdrawiam, E*

  3. maria_52 napisał(a):

    Od jakiegoś czasu zmagam się z podwyższonym cholesterolem. Wyczytałam na jakiś forum, że właśnie monakolina K, dobrze wpływa na jego obniżenie. Ciężko mi było znaleźć jakiś suplement. Spróbuje w takim razie cholester 🙂 Dziękuje za ciekawy artykuł

  4. Aga napisał(a):

    Nie znalam takiego rozwiazania na cholesterol, slyszalam, ze leki na recepte sa bardzo wyniszczajace i tyle. A fakt, ze co drugi polak ma z tym problem jest przerazajace, pewnie tylko maly ulamek cos z tym robi. Powinnismy zadbac o siebie.

  5. radek napisał(a):

    zastanawia mnie to, tyle ludzi choruje? kurde, trudno uwierzyc. slyszy sie potem, ze ktos umiera na zawal czy tetniaka, ale nie wiadomo z jakiego powodu. swoja droga, ciekawe, ze z ryzu mozna pozyskac taki dobry lek

    • euceryna napisał(a):

      Fakt, teraz lek na cholesterol jest z ryżu, na osteoporozę z niemodyfikowanej soi, a witamina C z gryki. A może o to właśnie chodzi? Taki postępowy powrót do natury:). Lubię to! Pozdrawiam, E*

  6. Kaśka napisał(a):

    mimo ze mam dopiero 29 lat to juz od dawna zmagam sie z cholesterolem. po sprawdzeniu na forach opinii o statynach probowalam sie ich wystrzegac jak najdluzej. dobrze ze teraz wiem jaka mam alternatywe! dzieki!

    • euceryna napisał(a):

      Dlatego właśnie uważam, że ten post powinien dotrzeć do jak najszerszego kręgu. Statystyki są przerażające! Profilaktyka rzecz święta, ale czasem jest po prostu za późno! Dużo zdrowia życzę, E*

  7. Milena napisał(a):

    Moja mama miała problem z cholesterolem – wiem, że stosowała preparat chyba Cholester właśnie i była bardzo zadowolona. Teraz ja się dokształciłam co to monakolina K 🙂

  8. Monika napisał(a):

    Jestem początkującym magistrem. O monakolinie K dowiedziałam się przypadkiem od pacjentki, która przyszła po poradę w związku z bólem mięśni, który wystąpił u niej po suplemencie ArmoLipid. W ciągu 1,5 miesiąca pracy nie jestem w stanie poznać wszystkich suplementów i ich czasem fajnych właściwości 😉 Poczytałam i teoretycznie bólów nie powinna odczuwać. W ulotce oczywiście informacja o bólach mięśni jest zawarta, bo to przecież statyna. I co teraz o tym myśleć? Czytałam artykuł, w którym podawano statyny i plecebo. Pytano pacjentów z obu grup o bóle mięśni i w grupie placebo zgłaszano je częściej. Jest jeszcze kwestia nadwrażliwości. Co o tym sądzisz Euceryno.

    • euceryna napisał(a):

      Monakolina to statyna, tyle że naturalna. Jeśli po niej wystąpiły bóle, myślę, że to kwestia nadwrażliwości, gdyż po fitostatynach powinny być one niewspółmiernie niskie w stosunku do statyn syntetycznych lub nie wystąpić wcale. Ponadto należałoby porozmawiać z pacjentem, czy ból nie był wynikiem innych czynników, np. pracy, nagłej zmiany trybu życia na ruchliwszy, czyli zdrowszy. Pozdrawiam, E*.

    • Mgr Farm napisał(a):

      Skuteczna dawka monakoliny to 10 mg, niestety wspomniany preparat ma jej zdecydowanie mniej. Na rynku istnieją preparaty, które mają zdecydowanie bogatszy skład. M.in. zawierają: witaminy, koenzym Q10 i kwas foliowy. Taki skład zdecydowanie może pomóc walczyć z cholesterolem, a co więcej zlikwidować bóle mięśni. Polecam przyjrzeć się dokładnie składom oferowanych preparatów.

      • euceryna napisał(a):

        Zgadzam się co do dawki. Ale z proponowanych przeze mnie kilku produktów (na zdjęciu jest jeden, bo tym wówczas dysponowałam), tylko 1 nie miał 10 mg i był to ArmoLipid. Pozostałe mają 10 mg monakoliny. Dodatek witamin w składzie nie zawsze jest korzystną opcją, gdyż wiele osób stosuje witaminy na co dzień, wobec czego nie powinno się powielać i kumulować dawek.

      • Maria napisał(a):

        Od 13 dni biore LIPI plus Forma. 10mg monakoliny K.
        Mam bole miesni,zmeczenie,boli watroba.
        Zaczynalam od statyn syntetycznych. Po 2 tabl.musilam
        odstawic. Potem bralam 4 mies. EZETIMIBE 10mg ,wystapily
        bole artr. bardzo silne,odstawilam. Po krotkiej przerwie
        zaczelam brac kupiony w Polsce LIPI plus i tez musze
        przestac zazywac.Jestem po operacji–bypassy,mam 78 lat.g

  9. Gunia napisał(a):

    Ciekawy artykul! Wlasnie wrocilam od lekarza z recepta na statyny, chyba sprobuje jednak alternatywy, bo naczylam sie juz o skutkach ubocznych. Czy mozesz przyblizyc co powoduje te skutki uboczne przy stosowaniu statyn? Skad to sie bierze? Mozna temu jakos zapobiec?

    • euceryna napisał(a):

      Statyny powodują skutki uboczne, niemniej nie jest powiedziane, że u każdego w tym samym stopniu. Jeśli ktoś jest wrażliwy na statyny, będzie je miał, są nieuniknione. Jeśli wyniki nie są koszmarnie złe, a przepisana dawka jest mała, radze zacząć od modyfikacji diety i monakoliny. Chyba, że wyraźnie lekarz tego zakazał. Pozdrawiam, E*.

  10. Bernard napisał(a):

    Cześć! A ja już od kilku miesięcy zażywam Rosuwastatynę 5 mg i nie mam żadnych skutków ubocznych. Czy mogę bez wiedzy lekarza przejść na Monakolinę i spróbować tego zdrowszego rozwiązania?

    • euceryna napisał(a):

      Niestety nie, musisz skonsultować tę zmianę z lekarzem. Być może zaproponuje „eksperyment”. Odstawienie Rosuwastatyny i przejście na Monakolinę na powiedzmy 3 miesiące. Należałoby zrobić badania przed i po. Jeśli dobre wyniki się utrzymają, można będzie przejść. Natomiast warto się na pewno wspomagać dietą i aktywnością fizyczną. Pozdrawiam, E*

    • Iza napisał(a):

      Od lat miałam bardzo wysoki cholesterol, bałam się przyjmować syntetyczne statyny. Moja pani dr poradziła mi brać na próbę przez pół roku codziennie po 1 tab Anty Cholesteran i sprawdzić po tym czasie wyniki badań. Badania po pół roku wykazały, że mój cholesterol jest w normie. Teraz przyjmuje lek co drugi dzień i znowu za pół roku powtórzę badania.

  11. Przemysław napisał(a):

    Mam 47 lat, choruję na hipercholesterolemię rodzinną. Lekarz stwierdził pojedyncze blaszki cholesterolowe w aorcie. Zapisał Lovasterol 20mg, jednak rok temu brałem już Zahron 10mg i czułem się okropnie – osłabienie o jakieś 20 %. Odstawiłem Zahron, lecz zacząłem brać Lipiformę z monokaliną K. Na razie Lovasterolu nie zażywam. Już po 18 dniach zażywania Lipiformy mój cholesterol całkowity spadł z 314do 219! Ldl z 231 na 135! Zmiana bardzo istotna. Niestety jestem chyba wrażliwy na statyny, bo czuje czasem drżenia mieśni, lekkie bóle mięśni i stawów, ale to w niewielkim stopniu. Zrobię badania za kilka tygodni i zobaczymy. Pozdrawiam.

      • Przemysław napisał(a):

        Szanowna Pani.
        Dziękuję za pozdrowienia i mam pytanie. Otóż dowiedziałem się, że statyny (wszystkie włącznie z naturalnymi) obniżają produkcję koenzymu Q, którego brak powoduje osłabienie mięśni! Czyli być może moje objawy osłabienia i drżenia mięśni wynikają z braków. Zakupiłem natychmiast suplement (monokalina zawarta w oleju sojowym) i zacząłem zażywać. Po kilku dniach pobierania dawki 90 mg/dzień w dawkach podzielonych czuję się lepiej, drżenia mięśni też mniej. Czy to możliwe że trafiłem w dziesiątkę. Będę wdzięczny za odpowiedź. Pozdrawiam.

        • euceryna napisał(a):

          Witam,
          koenzym Q 10 jest ważny zarówno dla pracy mięśni jak i dla prawidłowego krążenia. Myślę że to dobry pomysł, aby w Pana wypadku go stosować. Czytałam takie badania, w których zalecano przepisywanie Pacjentom Koenzym Q 10 do statyn. Ma to sens! Pozdrawiam, E*

  12. Bogumiła napisał(a):

    Zapraszam na stronę firmy VITACOST gdzie moźna zamówić wyciąg z fermentowanego czerwonego ryźu z dodatkiem koenzymu Q.Ja od ponad 3 lat zamawiam dla swojej rodziny i znajomych suplementy diet i wszyscy jesteśmy zadowoleni. A nam kobietom w okrezie menopauzalnym polecam naturalny progesteron WILD YAM,rewelacja.

  13. Przemysław napisał(a):

    Witam! Pisałem już powyżej. Kontynuuję. Na chwilę obecną za zgodą lekarza zażywam 5 mg lovastatyny przez dwa dni, dzień przerwy i tak dalej. Wynik Ldl ok. 135. Tak samo było po lipiformie plus – oba preparaty ze statyną, więc efekt identyczny. Nadmienię, że wyższe dawki obu leków powodowały u mnie skutki uboczne jak opisałem powyżej.
    Pozdrawiam

  14. Przemysław napisał(a):

    Witam. Ostatnie moje wyniki badań wykazują pełne zwycięstwo! Przez kilka miesięczne branie ograniczonej dawki statyny, tj. 5 mg przez dwa dni, a następny przerwa oraz oczywiście dieta wyniki są następujące: Chol. całk. 169, HDL 42, trójgl. 65, a LDL uwaga 108.
    Wniosek: zamiast brać ogromne, niepotrzebne i szkodliwe ilości statyny, drogą eksperymentu, pod kontrolą lekarza oczyswiście, można osiągnąć zadowalający efekt.
    Pozdrawiam

  15. Raptorek napisał(a):

    Przeczytałem wszystko, ale nie widzę czegoś istotnego dla mnie. Mam cholesterol 340 przy czym trójglicerydy 119 i tak mam od zawsze. Mam raptem 5 kg nadwagi i książkowe ciśnienie. Zawsze. Zastanawiałem się nad obniżeniem cholesterolu, który w takiej postaci być może jest moją osobistą normą i tak powinno być. Może organizm sobie tak wyregulował i jest dobrze. Skąd mam wiedzieć czy powinienem to psuć czynie? Jeśli się jednak zdecyduję czy to oznacza, że muszę leki brać do końca życia? Zakładam, że obniżenie nie będzie trwałe? Jak to wygląda w praktyce?

    • euceryna napisał(a):

      Takie rzeczy musi Pan skonsultować z lekarzem. Nadmierne obniżenie cholesterolu jest zakazane, gdyż to z niego syntezowane są hormony i witamina D. Jeśli pozostałe parametry ma Pan w normie, taki Pana urok. Proszę się jednak przebadać, podniesiony poziom cholesterolu może być skutekiem chorób tarczycy. Warto zbadać poziom TSH, T3, T4 I anty -TPO. POzdrawiam, Euceryna*

  16. jean-christophe napisał(a):

    Od 20 lat mam problem z podwyższonym cholesterolem. Kardilog zalecil mi Lipiformę Plus i po 2 miesiącach poziom całkowitego cholesterolu obniżył się z 320 do 210. Rewelacja! Nie przypuszczałem, że suplement diety może zdziałać takie cuda !!! Co tylko jest potwierdzeniem powyższego artykułu 🙂

  17. Marianna napisał(a):

    A ja zalecam stosowanie produtu Monolipid K, skład niby identyczny jak Lipiforma Plus, ale mają naturalny koenzym Q10 i kapsułkę z celulozy roślinnej … można poczytać na ich stronie monolipid.pl, u mnie efekt był świetny, dzięki Bogu nie muszę brać syntetyków

  18. EwaZ napisał(a):

    Euceryno,
    Chciałam zapytać, który konkretnie preparat z monakoliną K polecasz – w sytuacji gdy ktoś poraz pierwszy zabiera się za zwalczanie cholesterolu i chce to zrobić bardziej naturalnymi metodami?
    Zakupiłam Armolip, ale moze lepiej LipiForme skoro ma większe stężenie monakoliny?
    Jaki jest minimalny czas stosowania tego typu preparatów, aby zobaczyć w wynikach ich działanie?

    pozdrawiam

    • euceryna napisał(a):

      Witam, moi Pacjenci kupują za każdym razem inny, i tak na przemian.Różnią się minimalnie, ale po jednych czują się lepiej niż po innych, i tym sposobem znajdują swój ideał. Długość terapii zależy do wyników, czasem jest to kilka miesięcy w roku powtarzane cyklicznie, czasem preparat zażywa się w sposób stały. Pozdrawiam.

  19. Silvius napisał(a):

    Witam za kilka dni minie miesiąc jak biorę Lipiformę plus, wcześniej próbowałam statyn, które u mnie powodowały występowanie wszystkich skutków ubocznych. Skład LipiForma Plus wspaniały, ale…. no właśnie, od tygodnia coraz wyraźniej widzę u siebie niepożądane efekty w postaci znacznie obniżonej koncentracji, zaburzeniach snu oraz braku motywacji do czegokolwiek , jakby miała objawy depresyjne. To jedyny lek, który zażywam i podobne objawy miałam też po statynach (nie mówiąc już o bólach stawowych itd.), które pojawiły się dokładnie po około 1 miesiącu zażywania leków. Czy ktoś miał podobne obawy? Nie wiem co mam począć, bo mam wysoki cholesterol uwarunkowany rodzinnie, czyli bez wspomagania zewnętrznego nie obędzie się. Zastanawiam się nad innym preparatem naturalnym, który by nie powodował u mnie skutków ubocznych. Pozdrawiam

  20. Silvius napisał(a):

    Chyba znalazłam częściowo odpowiedź na moje pytanie na innych stronach. Faktycznie miałam rację LipiForma Plus, a dokładnie zawarte w niej składniki mogą zaburzać koncentrację. Co ciekawe stwierdzono jednak, że występują tylko u dzieci (sic!). Czyli jestem dzieckiem w średnim wieku 🙂 A co z problemem z zasypianiem? Ech…. Dzięki Marianna o podaniu Monolipidu K. Niestety skład identyczny, w tym barwniki, co w LipiFormie Plus, więc szukam dalej 🙁 Idę do mojego lekarza, może on mi coś na to poradzi, ale pewnie mój wpis komuś kiedyś pomoże. Warto byłoby dopisać w artykule o skutkach ubocznych. Taka moja wskazówka. Pozdrawiam

Dodaj komentarz