Olej z miąższu kokosa – moje odkrycie wiosny 2014

Etja olej z miąższu kokosa

Etja olej z miąższu kokosa

Cześć:)

U progu wiosny zaczęłam rozglądać się za czymś, co uratuje moją skórę po skutkach niedawno pożegnanej zimy (ogrzewanie, mróz, wiatr, niskie temperatury, wełniane swetry, grube rajstopy).

Spędziłam wiele chwil pomiędzy aptecznymi regałami, szukałam, czytałam, aż znalazłam coś „innego”- Olej z miąższu kokosa firmy Etja.

Spontanicznie kupiłam słoiczek (cena za 150ml to ok. 15-17zł, do nabycia w dobrych aptekach i na stronie producenta http://etja.pl/naturalne-oleje-do-skory/7-olej-z-miazszu-kokosa.html), a kurację zaczęłam od pogłębienia wiedzy teoretycznej.

Naturalny olej z miąższu kokosa tłoczony jest na zimno, ze świeżo zebranych orzechów. Jest najzdrowszym i najlepiej przyswajalnym tłuszczem, bogatym w nasycone kwasy tłuszczowe: laurynowy, mirystynowy, kaprylowy, kaprynowy, palmitynowy, oleinowy, stearynowy, linolowy oraz kapronow. W składzie posiada też witaminę C i E. Producent zapewnia, że szybko się wchłania, natłuszcza skórę, nawilża, wygładza i zmiękcza, zarówno tę suchą, pękającą, jak też wrażliwą i dojrzałą, ponadto sprawdza się w demakijażu i pielęgnacji włosów. Ale jak jest naprawdę?

Etja olej z miąższu kokosa

Etja olej z miąższu kokosa

Otwieramy niezbyt efektowne opakowanie. Zwykły plastikowy słoiczek, z małą etykietką informacyjną. To co ciekawe, kryje się jednak w środku. Biała, stała, gęsta, pachnąca kokosami masa. Nie jest to jednak zapach sztucznie uzyskany w laboratorium, lecz naturalny, prawdziwy i bardzo intensywny (uwaga alergicy!). Pod wpływem dotyku masa upłynnia się (dzieje się tak już w 25 st. C, więc wskazane jest przechowywanie w chłodnym miejscu, w szczelnie zakręconym słoiczku). Bardzo łatwo się rozsmarowuje, nawet jeśli aplikuję sporą ilość, na mojej suchej skórze z czasem wchłania się w całości, pozostawia lekki połysk. Lepkość początkowo jest spora, ale z czasem zanika zupełnie, konsystencja w czasie smarowania jest bardzo tłusta. Pozostawia on skórę gładką, miękką, bardzo miła w dotyku, pachnącą kokosami.

Zaczęłam od aplikowania na nogi i ręce wieczorem, trzeba jednak poczekać do wchłonięcia (ślady zostawiałam wszędzie, więc uwaga na piżamy, pościel, meble, kapcie, posadzka w łazience itd.) . Producent proponuje dodawać go do kremów i balsamów, ale nie robię tego, bo sam czysty olej zastąpił je zupełnie. Czasem smaruję nim także stopy, a ostatnio twarz, na noc, raz w tygodniu traktuję olej jako maseczkę. Jest tłustawy, więc idealnie regeneruję i koi, nie podrażniając przy tym oczu. Sprawdził się też jako balsam po opalaniu, zadziałał chłodząco i łagodząco na rozpaloną słońcem skórę. Poleciłam go niedawno znajomej kosmetyczce i już wiem, że spełnił się również w roli olejku do masażu ciała i twarzy. Co do funkcji demakijażu – twarz z kremem z filtrem, fluidem, brązerem, cieniami do powiek i błyszczykiem nie miały szans w starciu z olejem, natomiast z tuszem poszło oporniej. Trzeba było kilku „pocierek”i wacików, żeby usunąć całość (pamiętajmy o wcześniejszym usunięciu szkieł kontaktowych ). Ponadto z wacików zostawały w słoiczku „kłaczki” i resztki ściąganego makijażu, więc nie polecam. Następnie pokusiłam się o wmasowanie odrobiny we włosy, głównie w końcówki, niestety nawet na moich suchych włosach efekt zatłuszczenia był spory, nie do zaakceptowania. Każdy ma jednak inną skórę, inne włosy i upodobania:).

Czy polecam?

Oczywiście myślę, że warto w olej z miąższu kokosa zainwestować, chociaż na próbę (dogodna cena to umożliwia). Polecam, ale nie do demakijażu, nie do włosów (mimo zapewnień producenta) i nie po porannym prysznicu. Za to do masażu, wieczornego nawilżania skóry i regeneracji po opalaniu czy wysuszeniu. Po serii balsamów i kremów sztucznie barwionych i pełnych konserwantów to prawdziwe objawienie i mimo kilku wad jest to zdecydowanie moje odkrycie tego sezonu.

Etja olej z miąższu kokosa

Etja olej z miąższu kokosa

A Wy co myślicie? Próbowałyście? Znacie? Jakie są Wasze opinie? Chętnie się z nimi zapoznam.

Miłego dnia, pozdrawiam, Euceryna *

5 komentarz

  1. Ania napisał(a):

    Uwielbiam olej kokosowy, wykorzystuję go do wszystkiego i sprawdza się genialnie. Przede wszystkim jest to naturalny kosmetyk i warto wypróbować.

    • euceryna napisał(a):

      No właśnie! Naturalność i wielozadaniowość tego produktu jest nie do przebicia! W tej chwili z racji temperatury zamiast śnieżnobiałej pasty ma postać bursztynowego płynu, ale właściwości zachowuje:). Polecam go każdemu. Pozdrawiam, E*.

  2. Agula napisał(a):

    Proszę spróbować położyć olej kokosowy na suche włosy, przed ich umyciem. Zawijamy je w ręcznik (folia wzmocni efekt), im dłużej pochodzimy z tym ustrojstwem na głowie, tym lepiej. Potem dopiero włosy myjemy. Teoria mi znana głosi, że przed umyciem łuski są otwarte i olej ma większe pole manewru aby zadziałać. Wypróbowałam na sobie – moje włosy są grube i gęste, po wysuszeniu ładnie błyszczały i nie były obciążone.
    Olej można tez mieszać z jogurtem, żółtkami itp. Miłej zabawy!

  3. Beata napisał(a):

    Używam oleju kokosowego naprzemiennie smarując warz, raz olejem kokosowym a raz olejem arganowym. Skóra warzy jest w świetnej kondycji, dobrze nawilżona i gładka.
    Świetny produkt i najważniejsze, NATURALNY! 🙂

  4. M. napisał(a):

    Moje dzieci mają atopową skórę. Musiałam smarować emolientami kilka razy dziennie żeby były efekty. Natrafiłam na olej kokosowy, spróbowałam i efekty są świetne. Smaruję raz dziennie lub raz na dwa dni i wszelkie wysypki zniknęły. Polecam!

Dodaj komentarz