Po co nam ten cały jod?

Jod-danie z rybą, mozarella i cukinią

Jod-danie z rybą, mozarella i cukinią

Cześć!

Wydawałoby się, że o jodzie wiemy wystarczająco dużo: niezbędny dla tarczycy, bogato występuje w nadmorskim obszarze, dodawany jest do soli kuchennej, a o jego suplementacji powinny pomyśleć zwłaszcza kobiety w ciąży i karmiące. Ale czy to wszystko? Jak się okazuje, to jedynie kropla w morzu tego, co powinniśmy o jodzie wiedzieć.

A dlaczego jest tak ważny? Kto powinien go suplementować? Gdzie poza solą go znajdziemy? Czym grożą niedobory? Zapraszam na post: „Po co nam ten cały jod?”.

Co to jest jod?

Jod to pierwiastek występujący naturalnie w wodzie, powietrzu i glebie, a także w naszym organizmie. Mimo iż jest go tam niewiele (20-50 mcg w całym organizmie, 10-15 mcg w tarczycy, ponadto sporo go w mięśniach, skórze, kościach, jajnikach, korze nadnerczy i przytarczycach), a jego dobowe zapotrzebowanie to 95 mcg/dobę (ale rośnie do 150 – 200 mikrogramów u kobiet w ciąży i karmiących), odgrywa ogromną rolę w prawidłowym funkcjonowaniu wielu naszych układów i organów. Nie gromadzi się w organizmie, stąd musi być stale dostarczany. Jod może mieć formę organiczną i nieorganiczną, radioaktywną i nieradioaktywną. Za bezpieczną uznaje się nieradioaktywną i nieorganiczną.

Rola jodu w organizmie:

  • prawidłowe funkcjonowanie tarczycy (wchodzi w skład cząsteczki trójjodotyroniny-T3 i tyroksyny-T4, podstawowych hormonów produkowanych przez tarczycę- odbudowa energetyczna organizmu)
  • odporność organizmu (usuwanie przez tarczycę zarazków jakie dostały się do krwi poprzez rany i drogi wziewne)
  • uspokojenie organizmu (redukcja napięcia nerwowego, niepokoju, redukcja wzmożonej pobudliwości i bezsenności)
  • jod to katalizator utleniający (warunkuje spalanie produktów spożywczych, co ogranicza odkładanie się tłuszczu i toksyn, a zatem zapobiega również otyłości)
  • kontrola temperatury ciała
  • regulacja krążenia i układu nerwowego
  • kontrola pracy mięśni
  • obniża toksyczne działanie miedzi
  • usprawnia procesy myślowe, pamięci i koncentracji
  • to silny antyoksydant, działa ochronnie w procesach zapalnych i nowotworowych

Gdzie znajdziemy jod:

  • płyn Lugola (jod w jodku potasu, stosowany często po rozcieńczeniu z wodą jako płukanka do gardła przy infekcjach)
  • Jodyna (!!! Stosowana wyłącznie do użytku zewnętrznego, gdyż jest to po prostu roztwór jodu w alkoholu etylowym 2-10%, działa bakteriobójczo, dawniej służyła do chirurgicznego odkażania ran, wewnętrznie podana staje się śmiertelna trucizną)
  • tran
  • produkty z alg morskich
  • woda (ogólnie zawiera 2-150 mcg jodu/1dm3, woda morska ma 20 mcg, powietrze nadmorskie 17mcg/1m3, źródłem mogą być też wzbogacone jodem 100-200 mcg/l wody mineralne)
  • sól (sól nieoczyszczana chemicznie, np. boheńska, kłodawska, sól kopalna zawierająca też inne biopierwiastki, sól kuchenna jodowana, ALE UWAGA w soli warzonej jodu brak, nie należy uzupełniać jednak jodu solą kuchenną, gdyż nadmiar chlorków i jonów sodu zaburza układ krążenia)
  • razowy chleb żytni, płatki kukurydziane, zboża
  • miód
  • wątróbka
  • ryby morskie
  • owoce morza
  • mleko i jajka
  • warzywa (rzodkiew, marchew, pomidory, ziemniaki, sałata, cebula, szparagi, rabarbar, fasola)
  • owoce (banany, truskawki, poziomki, jabłka, winogrona, borówki)
  • solanki do kąpieli (np. solanki bogate w jod i sód, minerały wchłaniają się przez skórę, dochodzi też tą drogą do usunięcia toksyn, solanka nadaje się też do inhalacji)

Jod dobrze wchłania się z pokarmów, nawet do 90%. Składnikami ograniczającymi wchłanianie jodu są: glukozynolaty (substancje wolotwórcze z roślin krzyżowych, np. kapusta, kalafior, brokuły), glikozydy, siarkocyjanki, fluorki, wapń, magnez, żelazo.

Źródłem jodu są oczywiście tabletki dostępne w aptece na receptę, ale te można przyjmować tylko ściśle pod kontrolą lekarza i na jego wyraźne zalecenie.

Przykładowa zawartość jodu w mcg na 100 g produktu:

(Na podstawie: Kunachowicz H., Nadolna I., Przygoda B., Iwanow K.: Tabele składu i wartości odżywczej żywności. Wydawnictwo Lekarskie PZWL, Warszawa 2005.):

  • sól kuchenna, jodowana 2293,0
  • dorsz świeży 110,0
  • mintaj świeży 103,0
  • makrela wędzona 40,0
  • ser edamski tłusty 30,0
  • sardynka w pomidorach 25,0
  • tuńczyk w oleju 25,0
  • orzechy laskowe 17,0
  • brokuły 15,0
  • szpinak 12,0
  • ser brie pełnotłusty 11,2
  • jaja kurze całe 9,5
  • płatki owsiane 5,9
  • czekolada mleczna 5,5
  • groszek zielony 4,4
  • salami popularne 4,1
  • ser twarogowy półtłusty 3,7
  • mleko 0,5% tł. 3,4
  • jogurt truskawkowy 1,5% tł. 3,3
  • wątroba wieprzowa 3,1
  • kapusta biała 3,0
  • fasola biała, nasiona suche 3,0
  • banan 2,8
  • bułki pszenne zwykłe 2,8
  • kakao 16%, proszek 2,8
  • chleb żytni razowy 2,7
  • mleko 3,5% tł. 2,7
  • czekolada gorzka 2,3
  • ryż biały 2,2
  • migdały 2,0
  • wieprzowina, karkówka 1,8
  • jabłko 1,6
  • karp świeży 1,5
  • wieprzowina, schab 1,5
  • pomarańcza 1,2
  • pomidor 1,1
  • szynka wieprzowa, gotowana 1,0
  • płatki kukurydziane 0,9
  • wołowina, pieczeń 0,8
Orzechy laskowe

Orzechy laskowe i płatki

Skutki niedoboru jodu:

  • zaburzenia wagi, głównie tycie
  • ospałość i zmęczenie
  • zaburzenia pamięci, koncentracji
  • trudności w uczeniu się
  • uczucie chłodu
  • nadmiar cholesterolu we krwi
  • suchość skóry i śluzówek
  • wypadanie włosów i łamanie się paznokci
  • kretynizm u dzieci, nieodwracalny niedorozwój umysłowy płodu
  • podnoszenie śmiertelności dzieci
  • wole tarczycowe u dorosłych
  • niedoczynność tarczycy
  • infekcje dróg oddechowych i przeziębienia
  • zahamowanie wzrostu i rozwoju fizycznego u dzieci
  • depresja
  • problemy z układem rozrodczym
  • trudność w zajściu i w utrzymaniu ciąży
  • zwiększa ryzyko raka żołądka

Komu grożą niedobory:

  • osobom z obszarów poza nadmorskich
  • osobom na diecie bezsolnej
  • niejedzącym ryb i owoców morza
  • nadmiernie jedzącym kapustę, brukselkę, kalafiory, brokuły, soję (zwłaszcza surowe zaburzają wchłanianie jodu z wody i pokarmów)
  • kobietom w ciąży i karmiącym
  • osobom pijącym mocno chlorowaną wodę i nadmiernie solącym (jod to grupa chlorowców, zatem pierwiastki takie jak fluor, brom i chlor będą wypierać jod z organizmu, bo mają mniejszą masę atomową)

Terapia jodem

Już ponad sto lat jod był wykorzystywany w terapii wielu chorób, np.: paraliż, tętniaki, choroby tarczycy, hemofilia, zatrucie ołowiem lub rtęcią, ostre stany zapalne, toczeń, astma, owrzodzenia, odmrożenia, dna moczanowa, czyraki itd. Pierwsze dokumenty o leczniczym działaniu jodu pochodzą z lat 1820-1840. Podawanie jodu nieorganicznego było podstawą terapii takich chorób jak nadczynność tarczycy, choroba Gravesa-Basedowa, niedoczynność tarczycy. W leczeniu tych chorób jod osiągał wspaniałe wyniki, lecz było to ok. 100 lat temu.

Kontrowersje związane z jodem

Niestety istnieją dwie formy jodu: radioaktywna organiczna i nieorganiczna nieradioaktywna. Jednak prowadząc badania nad jodoterapią wielokrotnie nierozróżniono tych form. W konsekwencji powstały wnioski, które doprowadziły do jodofobii. Nie zaznaczając bowiem w badaniach, że dotyczyły one jodu organicznego, powstały paradoksalne teorie, że jod jest toksyczny, prowadzi do chorób, nowotworów i śmierci. Co więcej, przeprowadzone badania nie zostały potwierdzone przez inne instytuty, a ich wnioski tkwiły w podręcznikach medycznych przez lata, np. „efekt Wolffa-Chaikoffa”. Usunięto zatem jod z bezpośredniej terapii chorób tarczycy, a postęp medyczny zastąpił go gotowymi hormonami. Choroby, które kiedyś leczono jodem skutecznie, nagle stały się nieuleczalne. W konsekwencji bezpieczne i niemające skutków ubocznych leczenie jodem zastąpiono nie tylko gotowymi hormonami. Jednym ze sposobów „leczenia” chorób tarczycy jest jej usunięcie (!!!), bądź napromieniowanie jodem radioaktywnym. Żadna z tych terapii nie jest pozbawiona negatywnych konsekwencji. I tu pojawia się moje pytanie. W 1986 roku, po wybuchu w Czarnobylu podawano nam płyn Lugola. Dzięki temu nasza tarczyca wysycona została dobrym jodem nieorganicznym i nie przyswajała radioaktywnego. Natomiast obecnie ten właśnie promieniotwórczy jod uchodzi za bezpieczny i jest formą terapii w chorobach tarczycy. Zatem śmiertelna „toksyna” z lat 80-tych stała się lekiem w XXI wieku? Bliskie są mi niestety tarczycowe problemy, zatem odpowiedź na to pytanie bardzo mnie nurtuje.

Co zatem robić?

Na pewno warto wzbogacić swoją dietę o produkty bogate w jod. Jeśli mamy niedobory warto pokusić się o zabiegi solankowe, czy inhalacje w grotach solnych. Są dostępniejsze niż nadmorskie powietrze, które ma działanie lecznicze tylko do 5-7 km od linii brzegowej (zatem szczęśliwców jest niewielu). Istnieje też wiele kompozycji witaminowo-mineralnych z jodem, zwłaszcza w sekcji dla kobiet ciężarnych. A co do suplementacji czystym jodem – trzeba ją indywidualnie przedyskutować z endokrynologiem, zwłaszcza w wypadku pacjentów ze zdiagnozowana niedoczynnością czy nadczynnością tarczycy. Mądry medyk potrafi dopasować terapię do schorzenia, minimalizując przy okazji dyskomfort pacjenta. Jod jest ważny. Pamiętajmy o nim na co dzień, zwłaszcza, gdy należymy do „grupy ryzyka”. Mam nadzieję, że każdy już wie, „Po co nam ten cały jod?”.

Miłego dnia, pozdrawiam, E*

4 komentarz

  1. Agata napisał(a):

    Bardzo ciekawy wpis. Od jakiegoś czasu śledzę Pani bloga, ale dopiero dziś zdobyłam się na to, żeby zostawić po sobie większy ślad-komentarz. Chciałabym wreszcie więc pochwalić, że bardzo podoba mi się zarówno treść, jak i wygląd bloga. Ma Pani nie dość, że wiedzę, to jeszcze potrafi Pani to w tak uporządkowany i ciekawy sposób przekazać, że nawet ktoś, kto nie jest lekarzem, farmaceutą, ani nawet studentem medycyny, może wszystko odczytać ze zrozumieniem. Pozazdrościć można bo widać, że praca jest też Pani pasją. Strasznie żałuję, że w moim mieście nie ma takich farmaceutów : )

    • euceryna napisał(a):

      Witam, miło mi czytać takie słowa, dodają skrzydeł, motywują do pracy i są dowodem na to, że to co robię ma sens:). Dziękuję :)!

  2. Pingback: buy NBA 2K17 MT

Dodaj komentarz