Udzielanie pierwszej pomocy – prawdy i mity

 

Pierwsza-pomoc

Pierwsza-pomoc

Cześć!

„Udzielanie pierwszej pomocy – prawdy i mity”. Wydawałoby się, że skoro uczymy się o niej już od przedszkola, wiemy wszystko. Że nie ma dla nas sytuacji, z którą sobie nie poradzimy. No bo co to za filozofia odchylić głowę, zadzwonić po karetkę, czy ułożyć poszkodowanego w pozycji „bocznej ustalonej”. Panowie na technice, PO czy zajęciach z BHP skutecznie tłukli nam te wiedzę, ale co z tego wynikło?

Okazuje się ,że mimo szerokich kampanii w mediach i programach szkoleniowych w szkołach wciąż się boimy. Polacy niechętnie udzielają pomocy, ze strachu, z niewiedzy. Postanowiłam zebrać zatem wszelkie prawdy i mity na temat udzielania pierwszej pomocy.

Mity na temat pierwszej pomocy:

1.„Lepiej nie dotykać, bo można uszkodzić”
Jeśli ktoś nie oddycha, nie rusza się, jest nieprzytomny, to z pewnością „uszkodzić go” będzie trudno. Najgorszą krzywdą dla poszkodowanego jest właśnie bierność, nieudzielenie pomocy. Konieczność jej udzielenia jest ustalona przez Kodeks Karny.

2.„Jeśli zrobimy coś źle, to poszkodowany lub jego rodzina pozwie nas do sądu”
Myślę, że nawet jeśli taka sytuacja miałaby miejsce, żaden sąd nie przyzna naszej winy. Ratowanie życia ludzkiego zawsze postrzegane jest jako największe dobro.

3.„W czasie drgawek wsadźmy poszkodowanemu coś do ust”
Drgawkom towarzyszy z reguły szczękościsk, więc włożenie czegokolwiek jest niemożliwe. Poza tym włożenie jakiś przedmiotów może spowodować zadławienie, przyduszenie lub połamanie zębów. Poszkodowany i tak nie odgryzie sobie całego języka, może go delikatnie zranić, ale od tego nie umrze.

4.„Przykładanie lodu na oparzenia”, „Polewanie oparzenia olejem”
Lód gwałtownie obkurczy naczynia krwionośne i utrudni oddawanie ciepła. Oparzenia też nie polewamy olejami czy alkoholem. Należy go tylko delikatnie schładzać.

5.„ Reanimując niepoprawnie połamiemy żebra”
Oczywiście, że tak, ale zdarza się to też ratownikom i lekarzom. Jeśli masażem klatki piersiowej przywrócimy pracę serca, to ze złamanego żebra poszkodowany będzie się tylko śmiał (choć nie ukrywam, że z dużym bólem).

6.„Zadławionemu poszkodowanemu unosi się ręce”
Nic z tych rzeczy, uniesienie rąk powoduje, że obce ciało może przemieścić się głębiej, nie da rady go wykrztusić.

7.„Poszkodowanego się nie dotyka, bo można uszkodzić kręgosłup”
Owszem, gwałtowne i nieprawidłowe przenoszenie może uszkodzić kręgosłup, dlatego udziela się pomocy w pozycji, w jakiej poszkodowany się znajduje. Dopiero gdy to nie jest możliwe, ostrożnie przenosi się poszkodowanego, dbając o usztywnienie odcinka szyjnego. Większość ofiar wypadku umiera nie z powodu urazów kręgosłupa, tylko niedrożności oddechowej.

8.„Odchylanie głowy do tyłu podczas wycieku krwi z nosa”
Odchylenie spowoduje przedostanie się krwi do żołądka i krwawe wymioty. Należy ucisnąć skrzydełka nosa, pochylić do przodu, przystawić zimny okład i poczekać, aż krwawienie ustąpi.

9.„Podanie alkoholu na rozgrzewkę zmarzniętej osobie”
Alkohol rozszerzy naczynia krwionośne i nasili utratę ciepła. Należy podawać ciepłe, ale nie gorące napoje, przebrać w ciepłą i suchą odzież i przenieść do ciepłego miejsca.

10.„Nakładanie opaski uciskowej powyżej krwawiącej rany”
Opaska zatamuje krwotok, ale „odetnie” dopływ krwi w dół kończyny, skończy się to amputacją. Należy zrobić opatrunek uciskowy tylko w miejscu krwawienia, punktowo, nie uciskając całej kończyny.

11.„Oddychanie do papierowej torebki w czasie ataku paniki”
Po kilku takich oddechach stężenie tlenu jest zbyt małe, żeby miało znaczenie fizjologiczne. Należy uspokajać zestresowanego, a gdy to nie pomaga, wezwać specjalne służby.

12.„Drewno do ust w czasie ataku padaczki”
Włożenie do ust czegokolwiek nie przerwie ataku. Lepiej włożyć coś amortyzującego pod głowę, to ochroni pacjenta przed wtórnymi urazami. Tak mu na pewno pomożesz.

13.„Wysysanie jadu węży  z rany”
Robiąc to możesz sam stać się ofiarą.

14. Na koniec zbiór smaczków, których chyba nie muszę komentować:

  • jak dziecku coś wpadnie do gardła, należy złapać go za nóżki i potrząsać
  • porażonego piorunem należy zakopać po szyje w ziemi
  • na ranę kompres z waty i dopiero bandażowanie
  • wsadzanie do ust kluczyków/zapalniczki/kamieni/drewna osobie z atakiem padaczki
  • smarowanie rany tłuszczem
  • posypanie solą rany
  • przypinanie agrafką języka do policzka
  • smarowanie kleszczy masłem
  • podawanie leków doustnych ofiarom wypadku
Pierwsza-pomoc---apteczka

Pierwsza-pomoc—apteczka

Co zatem należy robić w sytuacjach zagrożenia życia?

Wezwanie pomocy

Po wykręceniu numeru alarmowego należy w rozmowie podać :

  • GDZIE się znajduje poszkodowany (adres, opis miejsca),
  • CO mu dolega (rodzaj zagrożenia, stan poszkodowanego, obrażenia),
  • ILE osób jest poszkodowanych, dzieci czy dorośli, jaki jest ich stan,
  • JAKA POMOC została już udzielona,
  • KTO dzwoni, czyli kim jesteś dla ofiar.

Zawsze wysłuchajmy dyspozytora do końca, bo może mieć istotne pytania o szczegóły zdarzenia.

Oparzenia

Należy schładzać wodą ok. 15 minut lub do ustąpienia bólu, woda musi być chłodna, nie lodowata. Gdy polanie woda jest niemożliwe sporządza się kompres chłodzący i wymienia, gdy tylko ulegnie ogrzaniu. Ranę nakrywa się jałową gazą, nigdy opatrunkiem z watą i maścią.

Drgawki

Z okolicy poszkodowanego usuwa się wszelkie przedmioty, pod ciało podkłada się koc, lub cokolwiek innego, co uchroni przed uderzeniami w podłoże (chroń zwłaszcza głowę), nie należy na siłę powstrzymywać drgawek, atak trwa z reguły do 3 minut, jeśli się przedłuża lub doszło do utraty przytomności konieczne jest wezwanie pomocy.

Omdlenie

Należy poszkodowanego ułożyć na plecach i ocenić stan. Oddychającemu należ zapewnić dostęp do świeżego powietrza, unieść nogi na ok. 30cm nad ziemię, nie wolno podawać picia, ani polewać wodą. Jeśli utrata przytomności przedłuża się powyżej 3 minut, należy ułożyć w bezpiecznej pozycji i wezwać pomoc. Po odzyskaniu przytomności należy powoli i ostrożnie pionizować poszkodowanego.

Wypadek samochodowy

  1. Ocena sytuacji – co się stało, kto poszkodowany i w jaki sposób, kontrola przytomności i sprawności poszkodowanego, zabezpieczenie terenu wokół samochodu, trójkąt ostrzegawczy, ocena zagrożenia wybuchu, wycieku paliwa, zderzenia z innymi pojazdami.
  2. Gdy wszyscy są przytomni – wezwanie karetki, ogólne oględziny, opatrywanie ran, rozmowa uspokajająca z poszkodowanymi.
  3. Gdy poszkodowany jest nieprzytomny – wezwanie karetki lub wyznaczenie osoby, która tego dokona, udrożnienie dróg oddechowych, odchylenie głowy do tyłu, uniesienie żuchwy.
  4. Ocena oddechu – widzę (ruch klatki piersiowej), słyszę (czy oddycha), czuję (ruch powietrza na policzku), w czasie 10 sekund powinno być 2 oddechy. Jeśli wszystko jest prawidłowo, czekamy na przyjazd służb medycznych. Jeśli brak oddechu, rozpoczynamy masaż – 2 wdechy, następnie 30 uciśnięć na głębokość 4-5 cm, w tempie 100 x na minutę. Masaż prowadzić do przyjazdu karetki.
Pierwsza-pomoc---rękawiczki-jednorazowe,-maseczka-do-sztucznego-oddychania

Pierwsza-pomoc—rękawiczki-jednorazowe,-maseczka-do-sztucznego-oddychania

Jak widać nie są to trudne rzeczy. Warto sobie te wiedzę przyswoić, bo życie jest pełne niespodzianek. Warto mieć zawsze przy sobie parę jednorazowych rękawiczek i maseczkę do sztucznego oddychania. Rzeczy te kosztują grosze, są dostępne w każdej aptece, a pomagając nam pokonać bariery sanitarne, ułatwią ratowanie ludzkiego życia. A to najcenniejsze, co posiadamy.

 

Odwagi na co dzień, E*

12 komentarz

  1. Aleks napisał(a):

    „30 uciśnięć na głębokość 4-5 cm, w tempie 100 x na minutę”

    100x na minutę to chyba zagęszczarką do piachu… 😉

    • euceryna napisał(a):

      Źródła różnie podają, jednak ta wartość powtarzała się kilkakrotnie. 100 uciśnięć na minutę to wbrew pozorom nie tak dużo. Polecam samodzielną próbę ze stoperem. A zagęszczarka ma 100, ale na sekundę :), pozdrawiam, E*

  2. Michał napisał(a):

    „Jeśli wszystko jest prawidłowo, czekamy na przyjazd służb medycznych”

    …ułożywszy nieprzytomnego w pozycji bocznej ustalonej.

  3. Klaudia napisał(a):

    „11.„Oddychanie do papierowej torebki w czasie ataku paniki”
    Po kilku takich oddechach stężenie tlenu jest zbyt małe, żeby miało znaczenie fizjologiczne. ”

    Nie rozumiem tego fragmentu. Oddychanie do torebki ma zapobiec hiperwentylacji podczas ataku paniki i ewentualnej utracie przytomności z tego powodu. Oddychamy do torebki -> coraz mniej jest w niej tlenu -> nie zhiperwentylujemy się

  4. Robert napisał(a):

    art dość ciekawy ale mam pewne ale:
    jeśli chodzi o łamanie żeber to z reguły reanimacja podejmowana jest przeważnie u osób w podeszłym wieku i skutecznie prowadzona zawsze doprowadzi do połamania żeber jedynie u osób młodych dobrze zbudowanych nadmiar siły i niewłaściwie rozłożenie ciężaru na mostku może doprowadzić do połamania…

    natomiast druga uwaga dotyczy owego ataku paniki i woreczka…sprawa rozchodzi się nie o zbyt małą ilość tlenu a o zwiększenie stężenia dwutlenku węgla który powoduje tzw. kontrolowaną hipoksję …czyli niejako uspokaja organizm a dalej zmniejsza objaw paniki …oczywiście rzadko stosowany nie mniej w nadal niezawodny to sposób

    pozdrawiam :]

  5. tjach napisał(a):

    Mam tylko drobną uwagę co do kolejności podawania informacji w przypadku wzywania pomocy. Na większości kursów, w których uczestniczyłem wyglądało to tak:
    1. Przedstaw się. Trwa to sekundę, a uwiarygodnia w uszach dyspozytora.
    2. Podaj swój numer telefonu. Drugie uwiarygodnienie (numer wyświetla się w dyspozytorni), poza tym – gdyby kontakt się urwał, dyspozytor może oddzwonić/odszukać numer (niezbyt proste w Polsce, ale możliwe).
    3. Powiedz GDZIE potrzebna jest pomoc.
    4. Powiedz JAKA pomoc jest potrzebna i co się stało, ILE osób jest poszkodowanych.
    5. Poczekaj na pytania od dyspozytora.
    6. Rozłącz się tylko na wyraźne polecenie od dyspozytora.

    Tak utrwalony schemat będzie bardziej uniwersalny, przykładowo przy rozmowie w sytuacji zagrożenia, gdzie w każdej chwili możemy stracić możliwość kontaktu. Niemniej jednak – jestem amatorem w tej kwestii, więc też mogę bredzić 🙂

  6. Marylka S. napisał(a):

    Re: 11.„Oddychanie do papierowej torebki w czasie ataku paniki”

    Prosiłbym o zapoznanie się prac dr. Konstantego Butejki o oddychaniu, że szczególnym uwzględnieniem hiperwentylacji.
    Owszem – owszem oddychanie do torebki pomaga – zwiększa ilość CO2 i pomaga na zwiększenie przyswajalności tlenu.
    patrz; np. L.C. Lum, „Hiperventilation: the tip and the iceberg”, J.Psychosom. Res. 1975 nr.19,s.375-383
    Pozdrawiam
    M.

    • euceryna napisał(a):

      Dzięki za ciekawe źródło.Spotkałam się z tyloma skrajnymi opiniami na ten temat, że chętnie się zapoznam. Pozdrawiam.

Dodaj komentarz