Wino, czekolada, kawa – dlaczego warto po nie sięgać (z umiarem)

Wino, czekolada, kawa – dlaczego warto po nie sięgać (z umiarem)

Wino, czekolada, kawa – dlaczego warto po nie sięgać (z umiarem)

Cześć!

Nie od dziś wiadomo, że lekarstwo im gorsze w smaku tym skuteczniejsze (w myśli idei – „nie ma smakować, tylko leczyć”). Co gorsza to, co nam najbardziej smakuje, z reguły jest zakazane, bo albo tuczące, albo podnosi ciśnienie, albo szkodzi sercu, albo zawiera alkohol i inne substancje psychoaktywne, czy też uzależniające. Dziś uczepię się jednak innej idei – „wszystko jest dla ludzi, kwestia zatem umiaru”. Na tapetę wezmę 3 podstawowe „zakazane” produkty z naszej diety i postaram się znaleźć ich jasną, prozdrowotną stronę.

Zapraszam na post: „Wino, czekolada, kawa – dlaczego warto po nie sięgać (z umiarem)”.

CZERWONE WINO – JASNA STRONA

Składniki prozdrowotne czerwonego wina:

  • resweratrol (czerwone ma 5x większą zawartość niż białe, a szczep pinot noir więcej niż cabernet sauvignon) i kwercetynę (oba to przeciwutleniacze)
  • minerały, np. potas, wapń, magnez, żelazo (gatunek Medoc)
  • rozpuszczalny błonnik, aminokwasy i kwasy organiczne (winowy, jabłkowy, acetylosalicylowy), a także garbniki

*** Decydując się na wino, wybierz czerwone, jest 10 razy bogatsze w antyoksydanty od białego (ponieważ białe powstaje tylko z soku z owoców, a bogactwo tkwi w skórkach i pestkach), a za najcenniejsze uznaje się wino z Burgundii.

Zalety czerwonego wina:

  • flawonoidy chronią przed miażdżycą i zakrzepami, gdyż hamują utlenianie LDL (złego cholesterolu), hamują zlepianie się płytek krwi, co ogranicza ryzyko udaru mózgu, poprawia pamięć i pracę mózgu, ogranicza odkładanie się blaszek amyloidowych, co zmniejsza zapadalność na chorobę Alzheimera
  • flawonoidy wzmacniają układ odpornościowy, hamują infekcje
  • flawonoidy, głównie antocyjany zmniejszają ryzyko cukrzycy oraz zapaleń narządów wewnętrznych będących konsekwencją nadwagi i nowotworów
  • antocyjany zmniejszają ryzyko choroby Parkinsona u mężczyzn o 40%, podobnie z innymi chorobami neurodegeneracyjnymi
  • resweratrol i kwercetyna chronią DNA, resweratrol stymuluje ponadto gen długowieczności SIR2 (wydłuża życie i odmładza)
  • kwas acetylosalicylowy rozrzedza krew, zmniejsza zatem problemy zakrzepowe
  • polifenole obniżają ciśnienie (pomocniczo tutaj działa potas), zapobiegają zawałowi
  • polifenole mają działanie bakteriobójcze
  • zawarty w winie alkohol rozszerza naczynia krwionośne, zmniejsza niedokrwienie serca, zwiększa jego odżywianie, zapobiega niekorzystnym dla serca skutkom stresu, poprawia ukrwienie całego organizmu
  • antyoksydanty zwiększają przepływ krwi, wpływają pozytywnie na ścianę naczyń krwionośnych, co poprawia libido
  • garbniki zwiększają wydzielanie śliny oraz produkcję enzymów trawiennych, co reguluje pracę układu pokarmowego
  • kwas cynamonowy zwiększa wydzielanie żółci, co pomaga w trawieniu tłuszczów, a zmniejsza powstawanie kamicy żółciowej
  • wino posiada właściwości antywirusowe
  • antyoksydanty dbają o kondycję skóry- nawilżają, odżywiają, wygładzają
  • ogranicza osłabienie słuchu związane z nadmiernym hałasem
  • apigenina (flawonoid) hamuje rozwój nowotworów, ponieważ pozbawia komórki nowotworowe mechanizmów zabezpieczających przed apoptozą (zaprogramowaną śmiercią komórek wadliwych lub zużytych)
  • czerwone wino zmniejsza ryzyko rozwoju raka jelita grubego o 68%
  • czerwone wino jest skuteczniejsze w dezynfekcji jamy ustnej (eliminacja bakterii) niż wodny roztwór 12% alkoholu
  • czerwone wino ogranicza rozwój streptokoków, odpowiedzialnych za niszczenie szkliwa i infekcje gardła
  • czerwone wino o 20% zmniejsza ryzyko złamania kości biodrowych

Aby jednak wino stało się Twoim zdrowotnym sprzymierzeńcem, musisz pić go systematycznie, ale nie więcej niż 1-2 lampki dziennie. Ilość ta nie kumuluje się do jednodniowego „upicia” się w tygodniu. Wówczas zamiast pomóc, zaszkodzi trzustce i wątrobie, narazi Cię na osteoporozę, migrenę i nadwagę.

Z picia wina powinni zrezygnować alergicy, astmatycy, kobiety ciężarne i karmiące, chorzy na cukrzycę oraz na choroby wątroby i trzustki.

A co zamiast wina?

Resweratrol znajdziemy w:

  • Doppel Herz Vital Tonik
  • Olimp Trans Resveratrol
  • Cardiosan fix
  • Omega cardio + czosnek
  • Longa Vit plus

Kwercetynę znajdziemy w:

  • Zdrovit Alercal
  • Calcium Alergo plus
  • MultiCODE
  • Propolisol
  • Rheumafort

Apigeninę znajdziemy w:

  • Propolisol
  • Rheumafort
  • Nalewka na bezsenność Ojca Klimuszko

Polifenole znajdziemy w preparatach z :

  • Czystka
  • Zielonej herbaty
  • Borówki czernicy
  • Czarnego bzu
  • Granatu

GORZKA CIEMNA CZEKOLADA – JASNA STRONA

Składniki prozdrowotne czekolady:

  • antyoksydanty, flawonoidy, polifenole
  • witaminy z grupy B, A, E, tryptofan
  • magnez, potas, żelazo, chrom, wapń, mangan, cynk
  • pirazyna (związek „pobudzający” mózg do działania)
  • teobromina
  • fenyloetyloamina („czekoladowa amfetamina” wywołująca uczucie podekscytowania)

Zalety ciemnej, gorzkiej czekolady (60% lub więcej kakao):

  • poprawia nastrój, ponieważ po jej zjedzeniu wydziela się serotonina (czyli hormon szczęścia)
  • zmniejsza zmęczenie
  • działa antynowotworowo (flawonole zatrzymują podziały komórek rakowych)
  • opóźnia starzenie się
  • poprawia pamięć, zmniejsza ryzyko Alzheimera, hamuje rozwój demencji
  • obniża ryzyko zawałów serca i udarów mózgu o 40% (żeby to osiągnąć trzeba jeść czekoladę 10 lat- wg naukowców)
  • obniża ciśnienie
  • zwiększa przepływ krwi w mózgu, rozszerza naczynia krwionośne (epikatechiny- występują też w winie, kawie i herbacie)
  • działa przeciwzapalnie, przeciwzakrzepowo (związki flawonowe)
  • obniża cholesterol, ponieważ zawiera flawonoidy hamujące utlenianie LDL, przeciwdziała miażdżycy (procyjanidyny, zapobiegają procesom zapalnym i zakrzepowym w śródbłonku naczyń krwionośnych)
  • chroni przed szkodliwym wpływem promieni UV (po 6 tygodniach spożywania spadło o 15% zaczerwienienie skóry po słonecznej kąpieli)
  •  daje uczucie sytości
  • teobromina pobudza prace nerek, łagodnie moczopędnie działając
  • łagodzi kaszel (również teobromina)

Żeby cieszyć się dobrodziejstwem czekolady, należy spożywać codziennie 1-2 kostki, najlepiej gorzkiej o zawartości kakao minimum 60%, nie nadziewanej i bez dodatków. Tylko taka stanie się lekiem, a nie deserem.

Wino, czekolada, kawa – dlaczego warto po nie sięgać (z umiarem)

Wino, czekolada, kawa – dlaczego warto po nie sięgać (z umiarem)

KAWA – JASNA STRONA

Składniki kawy:

  • kwasy organiczne
  • witaminy
  • polifenole (kwasy hydroksybenzoesowe, kwasy hydroksycynamonowe, kumaryny, naftochinony, ksantony, stilbeny i flawonoidy)
  • kofeina
  • potas

Zalety kawy:

  • obalono mit, że powoduje raka trzustki, co więcej, działa ochronnie przed rakiem jelita grubego
  • kofeina rozszerza naczynia krwionośne, powodując lepsze ukrwienie tkanek
  • nie powoduje nadciśnienia i kołatania serca, gdyż wywołany przez nią tymczasowy wzrost ciśnienia jest niwelowany rozszerzonymi naczyniami krwionośnymi (chyba, że pijemy ją w nadmiarze)
  • kawa dzięki gorzkiemu smakowi nasila wydzielanie śliny, żółci, pobudza perystaltykę jelit
  • związki fenlowe i kofeina działają na wolne rodniki lepiej niż witamina C
  • kofeina i jej metabolity – teobromina i teofilina, pobudzają OUN, przez co zwiększa się sprawność umysłowa, polepsza nastrój, podnosi się możliwość skupienia uwagi, koncentracja, poprawia pamięć i logiczne myślenie
  • wpływa na metabolizm, nasilając rozkład tłuszczów
  • teofilina zmniejsza napięcie mięśni gładkich naczyń krwionośnych i oskrzeli, co daje uczucie odprężenia
  • łagodzi ból migrenowy, bo rozszerza naczynia krwionośne obwodowe, a kurczy mózgowe
  • polifenole zmniejszają utlenianie LDL, stąd obniża cholesterol
  • zmniejsza powstawanie blaszek miażdżycowych
  • chelatuje jony metali i usuwa je (niestety tą drogą wypłukuje też żelazo)
  • działa przeciwbakteryjnie i przeciwzapalnie
  • kafestol i kahweol chronią komórki przed efektami genotoksycznymi substancji rakotwórczych
  • zawiera witaminę PP, która jest potrzebna do prawidłowego funkcjonowania OUN, bierze udział w syntezie insuliny, tyroksyny i kortyzolu
  • istnieje przypuszczenie, że ogranicza cukrzycę typu II
  • zapobiega rozwojowi Alzheimera
  • chroni przed nowotworami sutka, jelita grubego, skóry z powodu promieniowania UV, prostaty

Kawa najlepsza jest czarna, bez dodatku mleka, słodkich posypek, bitej śmietany i smakowych syropów. Ilość filiżanek należy ograniczyć do 4. Dobrze by było, żeby była to kawa z dobrej jakości ekspresu lub parzona ze świeżo mielonej.

Wino, czekolada, kawa – dlaczego warto po nie sięgać (z umiarem)

Wino, czekolada, kawa – dlaczego warto po nie sięgać (z umiarem)

Wino, czekolada, kawa. Wady znają wszyscy, wiele osób przestrzega przed tymi używkami, jakby nie było. Ale jak widać po mnogości zalet tychże, wszystko jest kwestią spożytej ilości. Zachowując umiar możemy sprytnie uniknąć wad i cieszyć się niebywałymi zaletami czerwonego wina, gorzkiej czekolady i dobrej kawy.

Zapraszam zatem na filiżankę  czarnej kawy i 3 kostki ciemnej czekolady (z których oczywiście Was rozgrzeszam :D), E*

 

 

 

10 komentarz

  1. Marek napisał(a):

    I takie właśnie artykuły najbardziej lubię 🙂 Nie sądziłem, że aż tak zdrowy tryb życia prowadzę 🙂 Tak więc za chwilę kuracja lampką wina czerwonego a jutro za dnia kuracja kawowa w pracy.

    Szkoda tylko, że ta kawa nie może być biała ale dam radę. Kurację czekoladową muszę niestety odrzucić. W tym temacie za łatwo mogę przedawkować.

    Pozdrawiam 🙂

    • euceryna napisał(a):

      Jak ja Pana rozumiem! Właśnie jestem na przymusowym odwyku czekoladowym, bardzo cierpię :P! O kawie i alkoholu też mogę zapomnieć, jeszcze (mam nadzieję) przez kilka miesięcy, ale z tym poszło gładko. Post powstał chyba z tęsknoty za tymi grzeszkami. Pozdrawiam, no i dużo przyjemności życzę w nadchodzącym tygodniu 🙂

  2. Magdalena napisał(a):

    Kawa tylko mielona, czarna i bez cukru. Czekolada tylko gorzka. Wino tylko czerwone. I muszę przyznać, że ten bardzo zdrowy tryb życia mi odpowiada 🙂

  3. Sylwia napisał(a):

    Mam pytanie o Moller’s. Na opakowaniu jest napisane „forte z tranem”, czyli tranem to nie jest? Czy warto to łykać czy poszukać innego tranu?

    • euceryna napisał(a):

      „Tran” to olej pozyskany TYLKO z ryb dorszowatych. W Moller’s poza tranem jest też olej z innych gatunków ryb, dlatego tak jest napisane. Akurat ja zawsze łykam Mollersa,na zmianę z Ecomerem (miałam zapas tego,co był lekiem) i nie narzekam. Pozdrawiam, E*

  4. Sławomir Kyllyan Marusiński napisał(a):

    Hmmm. Dziadek jestem. Tran pijalem w latach pięćdziesiatych ubieglego wieku i „od zawsze” jestem przekonany, że robiony byl z watroby wielorybów…

    • euceryna napisał(a):

      Chodzi o to, że nazwa „tran” zarezerwowana jest (obecnie?) tylko dla oleju z wątroby ryb dorszowatych. Z rekina nie ma tranu, jest „olej z wątroby rekina”. Tak mnie uczono. Niemniej potocznie można to uogólniać. Pozdrawiam, E*

Dodaj komentarz