Witamina K2 w postaci MK-7 – modna walka z osteoporozą

 

Witamina K2 w postaci MK-7 - źródłem soja fermentowana

Witamina K2 w postaci MK-7 – źródłem soja fermentowana

Cześć!

Jak wiadomo chorób cywilizacyjnych mamy kilka. Cukrzyca, nadciśnienie, osteoporoza, arytmia i inne zaburzenia serca, otyłość, depresja i szereg innych. Co roku skupienie medycyny pada na jakąś jednostkę i pojawiają się interesujące nowinki. Niedawno właśnie w ręce wpadły mi ciekawe badania o nowym sposobie walki z osteoporozą i profilaktyce dotyczącej układu kostnego. Pomyślałam więc, że podzielę się z Wami tym, co wyszperałam.

Zapraszam na post : „Witamina K2 w postaci MK-7 – modna walka z osteoporozą”.

Oczywiście nie jest tak, że do tej pory nie było niczego, co dbało o nasze kości. Niemniej suplementy diety i leki dostępne od dawna bazowały z reguły na 3 składnikach: wapń, witamina D3 i magnez. Niekiedy dorzucano cynk, witaminę B6 czy inne minerały.

Co się jednak okazało? „Paradoks wapnia”?

Nawet suplementując wapń, możemy mieć jego niedobory. Dlaczego? Istnieje coś takiego jak „paradoks wapnia”. Dostarczając go w suplementach lub z pożywieniem, osadza się on w naczyniach krwionośnych powodując ich zwapnienie. Niedostateczna zatem ilość w kościach, kosztem nadmiaru w naczyniach, prowadzi do osteoporozy.

Rola witaminy K

I tu właśnie, mając na celu walkę z „paradoksem wapnia” zaczyna się rola witaminy K. Znana jest ona od dawna, głównie z istotnej roli dla procesów krzepnięcia.

Wyróżnia się dwa rodzaje tej witaminy:

K1 znaleźć można w zielonych warzywach (brokuły, kapusta, szpinak, algi morskie).

K2 w produktach fermentowanych (sery, jogurty, kiszona kapusta), niewielkie ilości produkuje też nasza flora bakteryjna jelitowa.

Nas w problemie osteoporozy interesuje właśnie K2 w odmianie MK-7. Pozyskuje się ją z fermentowanych nasion soi. Ta właśnie odmiana witaminy K bierze czynny udział w procesie transportu wapnia do kości za pomocą specjalnych białek (czyli przy udziale witaminy K2 MK-7 osteokalcyna przekształca się do karboksyosteokalcyny, która wiąże jony wapnia i dostarcza je do matrycy hydroksyapatytu).

Witamina K2 może zatem nie tylko pomóc w walce z osteoporozą, czy redukować ryzyko jej wystąpienia. Pomaga także w ograniczeniu złamań kostnych, szczególnie niebezpiecznych u osób starszych, kobiet i cierpiących na chorobę Alzheimera.

Badania potwierdziły też, iż osoby suplementujące tę witaminę zwiększyły gęstość swojej masy kostnej. Jest to istotne nie tylko dla osób starszych, ale i tych z anoreksją czy po długotrwałym unieruchomieniu (złamania, hospitalizacja).

Ponieważ omawiana witamina bierze udział w transporcie wapnia, nie dochodzi zatem do nadmiernego zwapnienia naczyń krwionośnych. Konsekwencją tego jest obniżenie ryzyka choroby niedokrwiennej serca czy redukcji płytki miażdżycowej. Naczynia stają się elastyczne, zmniejsza się ryzyko zawału serca.

Wszystko to wygląda bardzo optymistycznie. Jak to wyjdzie w praktyce, czas pokaże. Warto jednak, przypominam po raz kolejny, robić badania profilaktyczne. Dla osób po 50-tym roku życia polecam kontrolę układu kostnego. Jeśli wszystko jest w porządku, chcąc suplementować dobroczynną witaminą K, skupiłabym się na „zielonej” diecie i dbaniu o florę jelitową. Jeśli natomiast w badaniach wychodzą ubytki, dodatkowo pojawiają się problemy naczyniowe, warto zainteresować się witaminą K2.

Temat jest świeży, firmy farmaceutyczne dopiero wprowadzają na rynek produkty tego typu.  Są to preparaty zawierające albo czystą witaminę K, albo w „mieszankach” z witaminą D, wapniem i magnezem. Nie sugeruję zatem żadnego. Jak kogoś temat zaciekawił, niech zajrzy do pobliskiej apteki.

Zdrowia życzę, buziaki, Euceryna*

 

5 komentarz

  1. Polowanie na zdrowie napisał(a):

    Wg badań in vitro i na ludziach (w tym na kobietach po menopauzie) oraz na zwierzętach skuteczniej od witaminy D i wapnia działa kwas liponowy:
    http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/16944157
    http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21530805
    http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20496068
    http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21431293
    http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23444750
    http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25038619

    O witaminie K2-MK7 ostatnio jest głośno, ale to chyba dobrze. Widziałem ją już w paru suplementach.

  2. Nerwkaa napisał(a):

    Czyli póki co nie ma preparatów z tą witaminą? Czy da się ją przedawkować? Jakie mogą być pierwsze symptomy niedoborów .
    Post jak zwykle bardzo przydatny!
    Pozdrawiam

    • euceryna napisał(a):

      Oczywiście są, ale stale powstają nowe suplementy, bo to taka modna nowość. Myślę, że wszystko w nadmiarze jest niewskazane, postępując zgodnie z zaleceniami producenta, nic się nie przesadzi. Niedobory najczęściej pojawiają się wraz z upływem lat, generalnie po przekroczeniu 40. roku życia warto sobie robić badanie kości. I wtedy włączyć profilaktykę. Niektórzy też są genetycznie podatni, np. na łatwe złamania. też wówczas warto po te preparaty sięgnąć. Pozdrawiam, E*

    • euceryna napisał(a):

      Opierając się o obecne dane, radzę unikać takiego połączenia, dla bezpieczeństwa. Ale K2MK7 to nowość, jeszcze badania niektóre są w toku. Może niebawem się dowiemy na 100%.E*

Dodaj komentarz