Wyprawka dla niemowlaka, czyli pierwsza pomoc dla Młodych Rodziców

Wyprawka dla niemowlaka - akcesoria dla Mamy i Dziecka

Wyprawka dla niemowlaka – akcesoria dla Mamy i Dziecka

Cześć!

Dziś będzie bardzo przyjemny temat– Wyprawka dla niemowlaka, czyli pierwsza pomoc dla Młodych Rodziców. Co mnie skłoniło do takiego postu? Otóż często zdarza mi się obsługiwać w aptece Młodych Tatusiów. Z jednej strony dumnych i spełnionych, z drugiej zagubionych, przerażonych, trzymających w drżącej dłoni listę zakupów od Młodej Mamusi. Dochodzi wtedy do wielu nieporozumień. Tatuś mimo wielu swoich zalet nie zna się totalnie na laktatorach, wkładkach laktacyjnych i rodzajach smoczka. Ogłupiały całą sytuacją popełnia błędy, no i Mamusia nie jest zadowolona. Jak sobie z tym poradzić?

Najlepiej byłoby, gdyby Mamusia sama sobie wszystko wybrała, bo się zna. Niestety Panowie, my takie tematy mamy zapisane drobnym druczkiem w genach. Jednak tuż po porodzie jest to niemożliwe. A przed? Wielu rodziców jest przesądnych, wstrzymują się z zakupami do samego rozwiązania, a potem w pośpiechu, bez zastanowienia kupują coś niekoniecznie przemyślanego i faktycznie dobrego.

Rozwiązań tego problemu jest kilka. Można machnąć ręką na zabobony i przesądy. U progu trzeciego trymestru Przyszła Mama ma jeszcze wystarczająco dużo energii na sklepowe maratony i może wtedy poczynić zakupy. Jeżeli przesądów obejść się nie da, to są dwa wyjścia. Albo Przyszła Mama sobie wszystko powybiera, poogląda i bardzo szczegółowo opisze, nazwa firmy, rozmiar, rodzaj. Tak, że nie tyle Młody Tatuś, co Pani sprzedająca bezbłędnie odgadnie intencje Mamy. Drugim sposobem jest wcześniejsze wybranie produktów i poproszenie obsługi o przechowanie do czasu porodu. Wówczas Młody Tatuś dostanie już tylko listę sklepów i aptek, gdzie będzie czekać paczuszka. Wiem jednak, że nie każda placówka zgodzi się na takie zamrażanie sprzedaży, ale zapytać warto.

Polecam zwłaszcza taką zwiadowczą wizytę w aptece. Kosmetyków czy akcesoriów jest obecnie na rynku bardzo dużo. Dzięki temu będzie można wszystko obejrzeć, powąchać, poczytać, doradzić się i na spokojnie wybrać konkretny produkt. Wiem, że internet jest obecnie kopalnia wiedzy i opinii, ale nic nie zastąpi bezpośredniej rozmowy z profesjonalistą. Dobre słowo i porady gratis.

A oto rzeczona lista dla Młodych Rodziców. Usiądźcie wygodnie, chwilę Wam zajmie przyswojenie sobie tego obszernego zagadnienia.

Co warto mieć przed porodem:

  • łóżeczko (koniecznie z wyjmowanymi szczebelkami i ruchomą wysokością, gdyż z założenia ma posłużyć dziecku do 2 roku życia) + materac (najlepiej piankowo-kokosowy)
  • wanienka + wkład do wanny z gąbki (wybierajmy większy rozmiar wanny, posłuży nam dłużej)
  • pościel (najlepiej 2 komplety, można też zamiast pościeli zakupić śpiworek niemowlęcy, pościel oczywiście bawełniana)
  • delikatne, nowe ręczniki
  • ubranka
  • wózek (najlepiej z gondolą)
  • fotelik do samochodu
  • becik /rożek
  • kocyk
  • termometr do wanienki (temperatura idealna do kąpieli to 37 st. C)
  • butelka ze smoczkiem mała i duża
  • przewijak (najlepiej taki, którego można zamontować na łóżeczku, bardzo praktyczne rozwiązanie)

Co warto mieć po porodzie-niemowlę:

  • pieluchy
  • chusteczki ze spirytusem do przemywania pępka lub Octenisept
  • herbatka rumiankowa lub koperkowa, mleko (opcjonalnie, przy problemach z pokarmem)
  • krem na odparzenia pieluszkowe, a także do twarzy (ochronny)
  • zasypka
  • chusteczki nawilżające
  • patyczki do uszu
  • gaziki jałowe do mycia oczu, duże kompresy do mycia ciała
  • sól fizjologiczna do mycia oczu i noska
  • gruszka lub aspirator do nosa
  • pieluszki tetrowe do formowania bioder
  • preparaty do kąpieli, krochmal do kąpieli
  • kosmetyki natłuszczające
  • kosmetyki do pielęgnacji skóry głowy – ciemieniucha
  • oliwka

 

Wyprawka dla niemowlaka-gruszka do noska i chusteczki nawilżające

Wyprawka dla niemowlaka-gruszka do noska i chusteczki nawilżające

Co warto mieć  po porodzie – mama:

  • majtki poporodowe (są różne rozmiary od S do XL, można też wybrać pomiędzy jednorazowymi z flizeliny lub wielorazowymi z elastycznej, gęstej siateczki)
  • podkłady poporodowe
  • stanik z odpinaniem do karmienia
  • wkładki laktacyjne
  • nakładki na piersi do karmienia
  • krem do pielęgnacji brodawek
  • laktator
Wyprawka-niemowlaka-nakładki na pierś i majtki poporodowe

Wyprawka dla niemowlaka-nakładki na pierś i majtki poporodowe

Co może okazać się potrzebne w pierwszych tygodniach życia maleństwa:

  • termometr do wody, do pomieszczeń, do posiłków, do czoła na gorączkę
  • podgrzewacz do butelek
  • miękki ochraniacz na szczebelki do łóżka
  • sterylizator do butelek
  • zestaw szczotek do mycia butelek i smoczków
  • woreczki do przechowywania pokarmu
  • szczotka do włosów
  • nożyczki, cążki i pilnik do paznokci
  • gryzaki
  • proszek do prania i płyn do płukania ubranek dla niemowląt
  • smoczek (opcjonalnie)
  • leki na gorączkę (krople, czopki)
  • krople na wzdęcia, wspomagające trawienie
  • preparaty na afty
  • podkłady do przewijaka, do łóżeczka

 

Wyprawka-niemowlaka-akcesoria dla dziecka

Wyprawka dla niemowlaka-akcesoria dla dziecka

Jak widać jest tego trochę. Oczywiście nie pisałam o śpioszkach, czapeczkach itd. Każda mama dobierze sobie wszystko według uznania. Co do ubranek ważne, żeby nie kupować za dużo w jednym rozmiarze. Dzieciaki szybko rosną i wiele z nich pozostanie nie wykorzystane. I najważniejsze, najlepszym materiałem dla niemowlaka jest bawełna 100%. Dbajmy o to, żeby o takim składzie była bielizna i ciuszki przylegające do ciała. Unikajmy sztucznych włókien, bo podrażniają i nie oddychają.

Wybierając natomiast kosmetyki należy kierować się nie tylko firmą czy zapachem, ale przede wszystkim składem. Im prostszy i bardziej zrozumiały, tym lepiej, bo mniej chemii, a co za tym idzie mniejsze ryzyko podrażnień i alergii.

Przerażające są też koszty całego przedsięwzięcia. Owszem, część rzeczy (łóżeczko, wózek, czy fotelik samochodowy można pożyczyć od kogoś z rodziny lub odkupić). Z reguły są to rzeczy o znikomych śladach użytkowania. Niemowlęta największe zniszczenia i bałagan robią…w pieluchę. Jednak ubrania czy kosmetyki zakupić trzeba. Jak zatem nie zbankrutować? Polecam przez całą ciążę zaktywizować „fundusz niemowlęcy” i po prostu tam odkładać pieniądze. Myślę, że po przeczytaniu mojej notki motywacja do oszczędzania Wam wzrosła.

Mam nadzieję, że swoim postem Was nie nastraszyłam. Przyjmijcie zasadę „ ziarnko do ziarnka” i na pewno dacie radę.

Powodzenia, buziaki, Euceryna*

 

30 komentarz

  1. Patrycja napisał(a):

    Czy można mieć nadzieję, że jako przedstawicielka służby zdrowia zna Pani aktualne zalecenia w sprawie żywienia niemowląt? Bo po przeczytaniu listy rzeczy niezbędnych dla noworodka ogarnia mnie zwątpienie. Butelki, smoczki, mleko modyfikowane??? Herbatka rumiankowa lub koperkowa???

    Zaleca się WYŁĄCZNE karmienie piersią przez pierwsze 6 miesięcy życia dziecka oraz kontynuację karmienia naturalnego przy jednoczesnym wprowadzaniu pokarmów uzupełniających do końca 2 roku życia lub dłużej.

    Pozdrawiam.

    • euceryna napisał(a):

      Założenia Pani są oczywiście słuszne, ale zdarzają się niestety problemy z laktacją i tego tyczą się wspomniane elementy wyprawki. Dziękuję za cenną uwagę.

      • Małgo J napisał(a):

        ja też jestem nieco zaniepokojona.. a jakie „problemy z pokarmem” ma Pani na myśli?
        Pierwszym co powinno się zrobić przy wątpliwościach na temat karmienia to konsultacja z doradczynią laktacyjną lub położną która ma aktualną wiedzę na temat laktacji. Zakup butelki i mleka w proszku przed skonsultowaniem tego kroku ze specjalistą niestety bardzo często prowadzi do przedwczesnego przerwania karmienia naturalnego 🙁

  2. Patrycja napisał(a):

    W dobie tak łatwego dostępu do proponowanych we wpisie elementów wyprawki, nie widzę najmniejszej potrzeby, by zaopatrywać się w nie „na wszelki wypadek” oraz, pośrednio, na starcie sugerować kobietom, że może im się nie udać. Zdecydowanej większości się udaje.

    Kolejna rzecz – wyłączne karmienie piersią oznacza m.in. niedopajanie dziecka herbatkami czy też czymkolwiek innym. Herbatki mogą pić mamy, nie noworodki.

    • euceryna napisał(a):

      Notka powstała na podstawie wyłącznie mojego prywatnego doświadczenia. Proszę jej nie traktować jak wyrocznię postępowania, ale jak propozycję czy podpowiedź. Zdecydowana większość Młodych Mam, z jakimi miałam w aptece do czynienia pojawiła się u mnie dopiero ok. miesiąc po porodzie. W tym czasie zaliczyłam wiele rozmów z Tatusiem, i niestety zwrotów fiskalnych na produkty, które On zakupił.

      A co do płynów/pokarmów dla niemowląt – ma Pani rację. Bardzo bym chciała, żeby wszystkie Mamy mogły karmić piersią do 2-go roku życia. Żeby miały dużo pokarmu, żeby był on pełnowartościowy. Nie ma nic lepszego i zdrowszego dla Maluszka. Całą sobą popieram karmienie piersią. Niestety właśnie praca w aptece uświadomiła mi jak wiele kobiet ma problemy z laktacją, ma mało pokarmu, lub jest on „rzadki”, niepełnowartościowy. Wielokrotnie preparaty dla Mam wspomagających laktację są niewystarczające. Nie mówiąc już o tym, jak powszechne są stany zapalne piersi i niemożność karmienia. Stąd moje „propozycje”. Pozdrawiam.

      • Patrycja napisał(a):

        Nie istnieje coś takiego jak niepełnowartościowy pokarm albo pokarm za rzadki. Gdzie to Pani wyczytała?

        Jedynym sposobem na zwiększenie ilości mleka w piersiach jest zwiększenie częstotliwości przystawiania dziecka do piersi, a nie podanie mleka modyfikowanego. Problemy kobiet w zakresie karmienia piersią biorą się m.in. z takich porad, które tu można przeczytać.

        Pisze Pani „Poradnik Farmaceuty”. To zobowiązuje, by wyjść nieco dalej niż „własne doświadczenia”.

        Pozdrawiam.

        • euceryna napisał(a):

          Spotkałam się z mamami, które mimo iż przystawiały pierś co godzina, dziecko pozostawało głodne. Nie była to kwesta ilości. „Rzadki” czy „niepełnowartościowy” pokarm to diagnoza lekarza, nie moja. Pozdrawiam serdecznie.

          • Zuzanna napisał(a):

            Kobiety przestają karmić piersią właśnie dlatego, że trafiają na takich lekarzy, którzy wygadują bzdury o kobiecym mleku… I na pewno jest im łatwiej sięgnąć po butlę z mieszanką, jeśli mają te produkty w domu, do zakupione zostały przed porodem jako obowiązkowe…

            Jaki jest przekaz –> kup koniecznie butlę i mleko modyfikowane? Taki: tak czy inaczej będziesz go potrzebować. A to nieprawda i cieszyłabym się naprawdę, gdyby wszyscy przedstawiciele środowisk medycznych (zarówno lekarze jak i farmaceuci) również o tym wiedzieli i mówili.

          • euceryna napisał(a):

            Dziękuję za rzeczowe uwagi. Pozostaję otwarta na dyskusję, także przy pisaniu kolejnych postów 🙂

            pozdrawiam,
            E*

          • Patrycja napisał(a):

            Przy monitorowaniu przebiegu karmienia posługujemy się tzw. wskaźnikami skutecznego karmienia, których ocena jest podstawą do dawania jakichkolwiek zaleceń:

            1. Dziecko ssie pierś PRAWIDŁOWO i EFEKTYWNIE. Słyszymy odgłos połykania pokarmu. Dziecko ssie przynajmniej przez 10 min. z jednej piersi.
            2. Karmień jest przynajmniej 8 na dobę, w tym 1-2 w nocy.
            3. U matki obserwuje się prawidłowy odruch wypływu pokarmu.
            4. Po karmieniu matka czuje rozluźnienie w piersi.
            5. Dziecko wydaje się zadowolone po karmieniu.

            Jeśli coś idzie nie tak, warto zwrócić się po fachową pomoc. Niestety, lekarze, pielęgniarki i położne mają szczątkową liczbę godzin z laktacji w czasie studiów – jeśli chodzi o lekarzy, to dotyczy to również specjalistów, takich jak pediatrzy czy neonatolodzy. Tak to wygląda. Wiedza o laktacji jest zdobywana w ramach kształcenia podyplomowego.

    • euceryna napisał(a):

      Od wielu Mam w aptece usłyszałam, żeby na pampersa przykładać jeszcze pieluchę tetrową, (złożona w klasyczny sposób)-zalecenie ortopedy. Ma to wpływ na prawidłowe ułożenie nóżek i kształt bioderek. Co lekarz to inne zdanie, więc tylko o tym wspomniałam. Pozdrawiam.

  3. Zuzanna napisał(a):

    Jestem zdania, że tego typu wpisy są przydatne, bo rodzice rzeczywiście szukają gotowych list, w co powinni się wyposażyć.. Jednak TA lista bardzo mnie poruszyła – ujęcie na liście obok rzeczy bezapelacyjnie potrzebnych, za to bez żadnej adnotacji mleka modyfikowanego, butelek, herbatki rumiankowej czy pieluchy do formowania bioderek to totalnie nieporozumienie! Wiem, że takie rzeczy mogą okazać się potrzebne, jednak naszym zadaniem (naszym – czyli osób wspierających młodych rodziców) jest pomoc, by np. mieszanka nie była potrzebna.. Czy nie warto by jakoś zaznaczyć, że MOŻE okazać się potrzebne, ale nie trzeba kupować na zapas? Sama Pani mówi, że przychodzą do Pani dumni tatusiowie – po mieszankę czy butelkę też mogą przyjść, gdy okaże się, że są potrzebne…
    Mam wrażenie, że tego typu list jest mnóstwo w Internecie, przykre to..
    Pozdrawiam, Zuzanna.

    • euceryna napisał(a):

      Jak już pisałam w jednym z komentarzy to propozycje, a nie obowiązkowa lista zakupów. Poza tym moja autorska wyprawka „poporodowa” dotyczy tylko rzeczy dostępnych w aptekach. Pozdrawiam serdecznie.

      • Zuzanna napisał(a):

        Natomiast w tekście pisze Pani, że jest to ŻELAZNA LISTA – nie ma Pani wrażenia, że nie brzmi to jak „propozycje a nie obowiązkowa ista”? Żelazna oznacza właśnie obowiązkowa..

  4. Patrycja napisał(a):

    Bardzo ciekawego wywiadu na temat karmienia piersią udzielił Tomasz Chodkowski.

    W tym jedno bardzo mądre zdanie, które można by wyryć na ścianach oddziałów położniczych, bo z wiedzą wciąż jest kiepsko: „To nie matka wytwarza pokarm dla dziecka, tylko dziecko odpowiednią, ciężką pracą wytwarza dla siebie pokarm w piersiach mamy.”

  5. PatrycjaS napisał(a):

    Jak po raz kolejny i kolejny czytam o karmieniu piersią a raczej o terrorze lakatcyjnym to robi mi się słabo. Takimi komenarzami wpędzacie kobiety w poczucie winy, zdarzają się takie sytuacje, że mimo szczerych chęci nie da się karmić piersią, ja jestem tego żywym przykładem. Moje dziecko dobrze i chętnie ssało pierś, ale bardzo dużo straciło na wadze w szpitalu, przez miesią karmiłam piersię (non stop) i dziecko nawet nie doszło do wagi urodzeniowej wiec przeżuciałam się na mm i to była bardzo dobra decyzja. Tak więc więcej wyrozumiałości kobietki.

    • Patrycja napisał(a):

      Jeżeli nie otrzymała Pani właściwego wsparcia, by karmienie naturalne mogło być kontynuowane, to jest mi bardzo przykro. Jeżeli przez miesiąc dziecko nie odzyskało wagi urodzeniowej i nikt w tym czasie Pani nie pomógł, to rzeczywiście dramat. Potwierdza to słowa, które zostały już napisane – w Polsce kobiety nie mają potrzebnego wsparcia. Personel nie ma wiedzy. Niepotrzebnie bierze to Pani do siebie. To nie Pani wina, że tak jest.

      • Sylwia napisał(a):

        Pani Patrycjo niestety to Pani wykazuje się brakami wiedzy. Istnieją dzieci z bardzo osłabionym odruchem ssania co związane jest z obniżonym napięciem mięśniowym np. zespół Marfana. Najczęściej najlepszym rozwiązaniem dla mamy i dziecka jest specjalne mm…Opieranie się na karmieniu piersią jest wtedy bardzo ryzykowne.Nic nie jest czarne i białe…

        • Patrycja napisał(a):

          Kompletnie nie rozumiem Pani przekazu. Czy ja gdzieś napisałam, że mleko modyfikowane powinno całkowicie zniknąć z tego świata? Czy ja gdzieś napisałam, że karmić piersią może każda kobieta i że każde dziecko może być tak karmione?

          W absolutnie przeważającej liczbie przypadków karmienie naturalne jest możliwe, jednak często przeszkodą jest brak właściwej pomocy na początku. I o tym tu bębnimy od samej góry, jak również o tym, by nie zachęcać do kupna butelek i mleka bezpodstawnie. Nie mam na myśli przypadków, kiedy karmienie naturalne ze względów medycznych jest niemożliwe. Ba! Ja nawet nie mam na myśli przypadków, kiedy matka absolutnie nie chce tak karmić. Wtedy to jest decyzja matki i to jest sprawa tej rodziny.

    • Małgo J napisał(a):

      Pani Patrycjo, nic co zostało napisane na temat karmienia piersią nie jest oceniające ani deprecjonujące w stosunku do mam karmiących mm.
      Po prostu wydaje się nam bardzo ważne, żeby informacje były wiarygodne i rzetelne. Chodzi o to żeby nie szerzyć mitów na temat.
      proszę tych uwag nie traktować osobiście

  6. negatio napisał(a):

    Wyprawka to ciężki temat, szczególnie dla rodziców, którzy czekają na pierwszego dzidziusia. Obecnie w sklepach mamy dużo (zbyt dużo :P) bajerów, które są bardziej i mniej przydatne.
    Moim zdaniem nieprzydatne są:
    – wkładki do wanny z gąbki – moim zdaniem to tylko siedlisko bakterii
    – plastikowa wkładka do wanienki – to też zbędny „bajer”, bo wygodniej jest kąpać dziecko podpierając je własną ręką
    – herbatki koperkowe i mleko modyfikowane – z takich samych względów jak opisały dziewczyny wyżej
    – gruszka do noska – kolejne siedlisko bakterii i grzybów – dużo lepiej sprawdzi się aspirator (elektryczny lub mechaniczny)
    – emolienty – jeśli maluszek nie ma problemów skórnych (AZS, uczuleń itd.) to nie ma potrzeby wydawania pieniędzy na specjalistyczne kosmetyki – wystarczą po prostu te o dobrym, naturalnym składzie
    – nakładki na piersi do karmienia – równie dobrze można karmić z butelki… a to nie o to chodzi
    – podgrzewacz – w przypadku rozrabiania mleka modyfikowanego i tak szybciej sprawdzi się nastawienie wody w czajniku lub trzymanie gorącej wody w termosie
    – sterylizator – obecnie wszystko można wysterylizować w mikrofali albo po prostu starymi metodami – wygotować
    – szczotka do włosów ze sztucznego włosia – twarde, sztuczne włosie nie nadaje się do czesania włosków na tak delikatnej skórze… zawsze trzeba sprawdzać czy to włosie naturalne…
    – ubranka z bawełny organicznej – czyli ekologicznej i barwionej naturalnymi barwnikami (np. gliną) – ma być bezpiecznie i naturalnie, ale zwykła bawełna 100% wystarczy…

    Jest tego dużo, dużo więcej, dlatego nie należy za bardzo wariować. Sklepy oferują wszystko, byleby sprzedać. Na szczęście wyprawka do szpitala staje się coraz łatwiejsza, bo są już szpitale, które wymagają przyniesienia ze sobą tylko nawilżanych chusteczek, maści pośladkowej (typu linomag czy alantan) i EWENTUALNIE swoich pieluszek czy ubranek 🙂

    • euceryna napisał(a):

      Dziękuje za komentarz. Dodam tylko na swoją „obronę”:
      1. Na gruszce wychowały się całe pokolenia. Nagle w XXI w. „odkryto”, że to siedlisko grzybów. Owszem, zgadzam się z tym. Dlatego wymyślono higieniczniejsze aspiratory. Niemniej jeśli moje dziecko dusiłoby się od nadmiernego kataru, sięgnęłabym po cokolwiek, co udrożni drogi oddechowe. Stąd „gruszka LUB aspirator”, co kto lubi.
      2. Wkładka z gąbki do wanny to siedlisko bakterii, zgadzam się. Jednak wiele Mam stosuje i zachwala, stąd wymieniłam taka możliwość. Poza tym wychowywanie dziecka w skrajnie sterylnym środowisku najlepszą opcją nie jest.
      3. Emolienty są potrzebne tylko u dzieciaków ze zdiagnozowaną chorobą skóry, jak AZS czy alergie. Dlatego napisałam „kosmetyki natłuszczające”, wystarczą zwykłe niemowlęce serie.
      4. Nakładki na piersi są potrzebne tylko niektórym kobietom, których pociechy robią sobie z brodawek gryzaki.
      5. Butelki przydają się Mamom nawet jeśli karmią piersią. Zdarza się, że ściągają mleko laktatorem (z różnych przyczyn), przecież nie wleją pokarmu do słoika.
      6. Bawełna 100% nie musi być z bio-eko plantacji-zgadzam się.
      7. Szczotka do włosów tylko naturalna. Nie napisałam tego, ale to nie oznacza, że polecam sztuczne włosie.
      8. Sterylizator. Napisałam tak, ale równie dobrze mogłam ” cokolwiek do sterylizacji butelek”. Nie chodziło mi o przedmiot tylko o zaznaczenie potrzeby tej czynności. Nie każdy ma mikrofalówkę czy garnki z atestem, które w czasie wygotowywanie nie będą wpuszczać do wody cząsteczek metali i innych minerałów. Wiem, że niektóre Mamy sterylizują w (tylko do tego celu zakupionym) czajniku elektrycznym. Działa.

      Jestem za rozsądnymi zakupami, dlatego przed porodem tylko niektóre warto mieć, a dopiero tuż po nim na spokojnie dobierać według potrzeb.

      Pozdrawiam.

      • negatio napisał(a):

        Wiem, że nie pisałaś o niektórych rzeczach w notce – a w sumie moja lista nie była atakiem na to, co opisałaś. Jak napisałam było to „moje zdanie”, czyli moje, subiektywne odczucie co byłoby mi niepotrzebne w całej wyprawce 🙂

        Na 100% jako przyszła mama nie zdecydowałabym się na gruszkę i wszelkiego rodzaju gąbki – nie dlatego, że jestem przewrażliwiona. A dlatego, że można wybrać coś bezpieczniejszego (w aspiratorze mechanicznym sami nadajemy tempo usuwania wydzieliny i przede wszystkim dokładniej ją usuwamy, poza tym można ją wysterylizować).
        Co do nakładek – maluszka można nauczyć, żeby nie gryzł, ale jak wiadomo różnie z tym może być 😛
        A co do sterylizacji – nie słyszałam o tym, żeby garnki miały specjalny atest by móc wyjałowić butelki, smoczki itd. 😀 Równie dobrze można umyć w zmywarce i również są wysterylizowane. Jest mnóstwo pomysłów, z których można skorzystać 🙂

        Nie odbieraj tego komentarza jako punkt zaczepny – to jedynie moje spostrzeżenia i moje przekonania.

  7. Pralka Frania napisał(a):

    Ja chciałabym jeszcze tylko dorzucić słów kilka o szerokim pieluchowaniu. Obecnie odchodzi się od tej metody a robienie tego „na wszelki wypadek” może przynieść tylko więcej szkód,niż pożytku. W ogóle jakiekolwiek ograniczanie ruchów dziecka nie wpływa dobrze na jego rozwój a to,że inne mamy tak robią, nie oznacza,że i my powinniśmy.

  8. Iwa napisał(a):

    Czuje sie zobowiazana zwrócić uwagę na jeszcze jedna rzecz. Chusteczki nawilżane spirytusem do pielęgnacji pępka to tez nie jest najlepszy wybór. Obecnie zaleca sie pielęgnacje kikuta pępowiny wodą z mydłem, ewentualnie Octanisept, ale nie spirytus! Pozdrawiam

    • euceryna napisał(a):

      Oczywiście Octenisept to dobry pomysł. Skutecznie wyparł Leko i wiele innych produktów dezynfekcyjnych. Myślę, że słusznie. Zatem wyedytuję wpis, bo warto o Octenisepcie wspomnieć. Pozdrawiam:)

  9. Lilka85 napisał(a):

    Witam,
    w sprawie wyprawki dla niemowlęcia – na rynku jest tyle produktów, młodej mamie ciężko się pogubić, a testuje się przecież metodą prób i błędów na malutkim dziecku – ja się zastanawiam nad wyborem akcesoriów higienicznych używanych najczęściej na co dzień, tzn. pieluszek i mokrych chusteczek? Widzę, że wypowiadają się doświadczone mamy – które produkty są godne polecenia ?

Dodaj komentarz